sobota, 26 stycznia 2019

"Bezdech" - Grzegorz Kapla


"Tylko ci, których kochasz, mogą cię skrzywdzić aż do końca."

Współczesna Polska na przełomie jesieni i zimy. Warszawa. Nad Wisłą biegacz odnajduje zwłoki dziewczyny. Jest piękna, młoda, egzotyczna i... bardzo skrzywdzona. Sprawą rozwiązania zagadki jej śmierci, zajmuje się komisarz Olga. Kobieta dokładna, pracowita, ale również skrzywdzona przez los i walcząca ze swoimi lękami i wspomnieniami... W rozwiązaniu zagadki pomaga jej młody aspirant Kosiński. Sprawa wydaje się trudna i beznadziejna zarazem. Brak kamer, brak świadków. Warszawa - ogromne miasto, w którym wszystko owiane jest tajemnicą... Są jednak media społecznościowe. Dzięki nim para policjantów powoli, po nitce do kłębka, stara się dowiedzieć kto skrzywdził młodą kobietę. Nie spodziewają się jednak takiego rozwiązania zagadki. Nie spodziewają się, że tak wielką krzywdę mogła wyrządzić najbliższa osoba. I to z powodu niezrozumiałego dla nas, dla Polaków...

Równolegle do prowadzonej współcześnie sprawy, komisarz Serbia na prośbę dowódcy prowadzi dochodzenie z przeszłości. Ma rozwiązać zagadkę - kto stoi za śmiertelnym wypadkiem jednego z polityków. Zagadka jest trudna, jednak kobieta poznaje kolegę po fachu z innego miasta - Szymona. Mężczyzna pomaga rozwiązać sprawę, jednocześnie stając się jej przyjacielem... Jak zareaguje Olga na wiadomość z przeszłości? Kto zabił polityka? Kim tak naprawdę jest jej dowódca?

"Bezdech" Grzegorza Kapli, to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Jestem mile zaskoczona, tym bardziej, że w sieci spotkałam mnóstwo nieprzychylnych opinii. Książka pisana jest dwóch czasach - obecnym, opisującym oba dochodzenia komisarz Serbii i dawnym - przytaczającym historię i dialogi bohaterów dochodzenia politycznego.
Czyta się ją łatwo i szybko, chociaż z początku trzeba przestawić się na oba czasy i pilnie śledzić historię bohaterów. Pogubić się jest łatwo, ale nasz mózg ma genialny trening!
Jeśli chodzi o negatywne opinie dotyczące przekleństw... Cóż, nie ukrywajmy - tak w większości wygląda polskie społeczeństwo i polskie dialogi. Przekleństwa są na porządku dziennym. Dodatkowo są pewne grupy zawodowe, w których jest ich więcej. Z przyzwyczajenia, próby wtopienia się w środowisko.
Podoba mi się nawiązanie do współczesnej sytuacji politycznej w Polsce. Nie jest nachalne, nie jest prześmiewcze, nie jest również ukierunkowane na żadną ze stron. Jest takie typowo ludzkie, czyli zebrane myśli, słowa Polaków. Świetny pomysł.

Burda Książki - dziękuję za egzemplarz recenzencki :)

Moja ocena: 4+ 

22 komentarze:

  1. Nie słyszałem o autorze i książce ale fabuła wydaje się interesująca :-)
    Mój blog: www.dajsiezlapacksiazce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę i o książce, i o autorze, ale fabuła przedstawia się bardzo ciekawie i zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie będzie okazja do powtórnego spotkania z autorem :)

      Usuń
  3. Zgadzam się co do przekleństw :) to takie polskie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cytat z okładki bardzo zachęca po sięgniecie po tę książkę. Niestety historia raczej nie jest dla mnie, więc prawdopodobnie po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
  5. historia średnio mnie interesuje, ale jeśli będę mieć okazję to przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzę tytuł, ale nie czytałam. Nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę kojarzę i może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się bardzo fabuła. Chętnie sięgnę po tą książkę. Lubię tajemnice i jeszcze dodatkowo z przeszłości :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać, że książka zapowiada się ciekawie. Chciałabym czytać więcej pozycji osadzonych w polskiej rzeczywistości :D
    Pozdrawiam,
    Klaudia z bloga http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Zwłaszcza w tej realnej i współczesnej :)

      Usuń
  10. Lubię kryminały i thrillery, ale po Twoim opisie nie widzę, żeby książka się wyróżniała czymś szczególnym, więc pewnie po nią nie sięgnę. Brakuje mi oryginalności w tym gatunku. Mam wrażenie, że ostatnio wszystkie książki tego typu są jakby pisane przez kalkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często zdarzają się takie, które nie porywają czytelnika. Tu też nie było wielkiego wow, ale i tak spodziewałam się, że będzie gorzej ;)

      Usuń
  11. Może być ciekawa… Po kryminały rzadko sięgam, raczej siedzę w obyczajówkach, ale powoli przekraczam też granice innych gatunków :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.