czwartek, 24 stycznia 2019

"Ty i ja dwa różne światy" cz. 2 i 3 - Elżbieta Kosobucka


"Twoja miłość winna się dostosować do potrzeb innych ludzi, a nie Twoich"
bł. Josemaria Escriva


Historię miłosną Natalii i Kamila, historię jak z bajki, pewnie już znacie. Niestety nie było w niej happy endu, ale czy na pewno? To była tylko jej część, a zakończenia - szczęśliwego lub nie - musicie szukać w kolejnych częściach powieści.
Dziś Wam o niej opowiem, najpierw jednak zapraszam do zapoznania się z początkami związku Kamila i Natalii -> KLIK

Natalia ostatkiem sił wraca do rodziców i zastaje tam swojego chłopaka. Być może to, że jej szukał, spowodowało, że dziewczyna prosi go o pomoc. Kosztowną pomoc, którą oczywiście otrzymuje.
Wkrótce wyruszają do Francji, gdzie w specjalistycznej klinice, pod okiem najlepszych lekarzy, młoda kobieta wraca do zdrowia. Musi jednak na siebie uważać i zastanowić się czy jest pewna, co do kolejnego życiowego etapu.
Gdy się jest tak zakochanym, nie ma nad czym myśleć. W Polsce czeka na nią wiele zajęć. Zmiana uczelni, przeprowadzka do Krakowa, planowanie ślubu...
Kamil, jak na prawdziwego biznesmena przystało, również nie ma chwili wolnego. Podróżuje po całym świecie, praktycznie wszędzie zabierając ze sobą ukochaną. Zaplanował nawet ich podróż poślubną - Miami - wraz z przyjaciółmi, by powitać Nowy Rok. Podróż była przepiękna, ale... nie do końca tak bezpieczna, jakby wszyscy chcieli. Natalia zostaje porwana przez bogatego psychopatę. Szczęście w nieszczęściu, że jej mąż jest bardzo bogatym i zapobiegliwym człowiekiem. 
Kobiecie nie dzieje się nic złego, chociaż uraz psychiczny pozostanie w niej bardzo długo...
Kiedy wszyscy mają wrażenie, że życie młodych małżonków jest istną sielanką, następuje nieoczekiwany zwrot akcji. Kamil dowiaduje się o tajemnicy swojej żony. Wścieka się...
Czy zrozumie powody jakimi kierowała się Natalia, zachowując w tajemnicy swój stan zdrowia? Czy młodzi się pogodzą? Jak potoczą się ich dalsze losy? 

Przyznam się Wam, że jest mi strasznie ciężko recenzować tę część powieści... Z jednej strony, gdy wczytamy się w nią dokładnie zauważymy, jak ważne życiowe aspekty porusza. Wzajemny szacunek, nauka wybaczania, rozmowy, marzenia. Najważniejszym darem ludzkim jest umiejętność rozmowy i rozwiązywania konfliktów. Nie powinniśmy, nie możemy zmieniać drugiego człowieka. Nie powinniśmy mu nic nakazywać. Naszym obowiązkiem - szczególnie w małżeństwie - jest rozmowa. Jest zrozumienie, próba patrzenia na świat oczami partnera. Nie mówię, że mamy akceptować jego zachowanie i wszystkie ewentualne "wyskoki", ale nie zmieniajmy go na siłę. Każdy z nas jest odrębną osobowością, posiadającą swoje własne doświadczenia, przekonania i marzenia.
Z drugiej, gdy nie zechcemy się skupić na tym, co przekazać nam chce autorka (a uwierzcie mi, są takie osoby), zobaczymy, że u niektórych osób najważniejsze są pieniądze i... seks. 
Dlaczego Kamil nalegając na szybki ślub z Natalią, nie mówi o jego wielkiej miłości do niej? 
Nie mówi o tym, że każdego dnia pragnie się budzić przy jej boku, patrzeć jak zasypia? 
Dlaczego każdym argumentem szybkiego ślubu jest seks? Którego młody mężczyzna wyjątkowo nie może się doczekać. 
Rozumiem religijne przekonania jego narzeczonej - seks po ślubie - ale czy to oznacza, że ten ślub ma być już zaraz?
Dlaczego tak religijna kobieta zapomina o swojej rodzinie? Nie zaprasza ich na żadne wielkie wydarzenie. Nie ma o tym ani słowa. Momentami dziewczyna zachowuje się infantylnie...

Bardzo mi przykro, że muszę wystawić taką niezbyt pochlebną recenzję, jednak nie jestem w stanie polecać książki, która mnie nie przekonuje... Czyta się ją bardzo, bardzo ciężko. Jest napisana z dziwną manierą, czytając ją miałam wrażenie, że czytam pamiętnik jakiejś 15-letniej dziewczyny... Rażą mnie ciągłe zachwyty nad bogactwem i nierealność całej historii - nadajniki w biżuterii, mały, dobroczynny wernisaż, okazujący się ogromnym, medialnym balem dla celebrytów, obrazy początkującej i nikomu nieznanej malarki sprzedane za miliony - ze względu na to, że jest żoną wpływowego męża, młody mężczyzna, który osiągnął wielki sukces, posiadający swoje prywatne wojsko...
Być może gdyby w powieści użyty był inny język, gdyby mniej uwagi czytelnika zwracane było na bogactwo i sprawy intymne, gdyby mniej było nierealności...

Nie mam pojęcia jak brzmią inne powieści Pani Elżbiety Kosobuckiej, jednak "Ty i ja dwa różne światy" cz. 2 i 3 nie przekonała mnie... 
Pani Elżbieto, bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki i przykro mi, że musiałam wystawić tak ostrą i nieprzychylną opinię... 

Moja ocena: 2+

27 komentarzy:

  1. Kurczę a fajnie się zapowiadało. No ale niestety chyba nie sięgnę po nią skoro Tobie się nie podobała. Obawiam się że będzie mnie drażnić to samo co Ciebie.
    Pierwszy raz od dawna trafiłam na genialnie napisaną recenzję ;) Naprawdę dobrze piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Pierwsza część nie jest rewelacyjna, ale znacznie lepsza!

      Usuń
  2. Twoja recenzja nie jest ostra, ale do bólu szczera :) Myślę, że Autorka to doceni.
    Chętnie sięgnę po książkę w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerość to podstawa :) Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  3. Negatywne recenzje też trzeba umieć pisać - doskonale sobie z tym poradziałaś. Może gdyby autorka popracowała trochę nad warsztatem i pomysłami wypadłoby to lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Cóż... Myślę, że kilka zmian i wyszłaby całkiem fajna historia, przyjemnie się czytająca :)

      Usuń
  4. Kurczę zaciekawiłaś mnie. Tak mało teraz rozmawiamy. Ta "umiejętność"zanika. Muszę nadrobić poprzednią część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęsknię za rozmowami, za listami, takimi prawdziwymi... Szkoda, że znika. Część 1 jest przyjemniejsza w czytaniu - przynajmniej dla mnie :)

      Usuń
  5. O tej książce jeszcze nic nie słyszałam. Chociaż trochę mnie zaintrygowała, to po takiej niskiej ocenie raczej po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że ostatnio literatura kobieca święci sukcesy u czytelników, ale mnie w ogóle do siebie nie przekonuje - jak dla mnie, to tego typu literatura jest w większości przypadków nierealna i wydumana. Trochę szkoda, że książka Ci się nie podobała, oby z kolejną było lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości się z Tobą zgadzam. Aczkolwiek zdarzają się też naprawdę fajne książki dla kobiet, utrzymane w bardzo realistycznym świecie. Ja czytam więcej kryminałów, póki co żaden mnie aż tak nie rozczarował ;)

      Usuń
  7. Nie mam w planach tej serii. Mam za dużo nieprzeczytanych książek na półce, aby marnować czas na przeciętniaki.
    Pozdrawiam,
    Klaudia z bloga http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie, nie, nie... kompletnie nie moje klimaty :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nie wiem. Może się skuszę, gdy rozluźni mi się grafik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dobra książka na tzw. "odmulenie"?? :D

      Usuń
  11. Kompletnie nie moja bajka, nie przepadam za tego typu historiami. W ogóle nie lubię literatury kobiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio literatura kobieca jest dziwna... Jakby oderwana od rzeczywistości, albo wszystko do siebie podobne. A może ja źle trafiam??

      Usuń
  12. Po pierwszych zdaniach recenzji myślałam, ze będzie to naprawdę ciekawa książka a tu lipa. Dobrze, że trafiłam na ta recenzję bo zarówno okładka jak i opis książki przyciągną moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust, także pamiętaj, że to moje odczucia. Chociaż ja specjalnie wybredna nie jestem ;)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.