piątek, 22 lutego 2019

"Kiedy znów zaświeci słońce" - Marlena Rytel


To moje pierwsze spotkanie z książką autorstwa Pani Marleny. Mówiąc szczerze, nie wiedziałam czego się spodziewać. Nastawiałam się na kolejną obyczajówkę, może ciut cięższą niż zwykle.
O takich emocjach, jakie towarzyszyły mi podczas czytania, ciężko mówić. Nie ma słów, które w pełni potrafiłyby je opisać. Przez moją głowę, moje serce, mój mózg, przewinęło się wszystko. Radość, smutek, złość, strach, żal, ból, nadzieja, rozczarowanie... Tak wielki wachlarz emocji, a tylko jedna książka. Jedna książka i zaledwie 2 wieczory.

"Kiedy znów zaświeci słońce", to kolejna bardzo życiowa publikacja. Losy kilku osób, które są sobie całkiem obce, ale łączy je jedno. Cierpienie, czasem podejmowane złe decyzje. Przez całą książkę towarzyszymy Zdzisławowi, Katarzynie, Patrycji, Agnieszce. Każda z tych osób dźwiga na swych barkach ogromny bagaż doświadczeń. Alkoholizm, przemoc, zdrada, znęcanie, złe decyzje, utrata rodziny...
W pewnym momencie wszyscy gwałtownie zderzają się z rzeczywistością. W życiu każdego zdarza się coś, co ma ogromny, czasem tragiczny wpływ na przyszłość. Dotąd obcy sobie ludzie, stają się sobie bliscy. Wzajemnie się wspierają, spotykają, próbują odbudować swoje życie.
My, jako czytelnicy, towarzyszymy im w tym procesie z boku, po cichu. Ten powrót nie będzie przyjemny i łatwy. Będzie bolesny, trudny, długi i nie koniecznie z pozytywnym zakończeniem...

Czytając, jesteśmy zmuszeni do chwili refleksji. Zastanowienia się nad własnymi wyborami, nad własnym postepowaniem. Być może gdzieś z tyłu głowy, plączą się myśli dotyczące kogoś z rodziny, znajomych, może całkiem obcej osoby spotkanej przypadkowo gdzieś w pracy, na mieście. Widzimy jak wiele zależy od nas, od naszych myśli, czynów, od wychowania, szczerości. Widzimy, że możemy mieć wpływ na swoje życie, na to co dzieje się z innymi.
Po książkę Pani Marleny, powinni sięgnąć przede wszystkim wszyscy Ci, którzy mają problem z alkoholem, przemocą, zdradami. I nie tylko osobiście, ale również Ci, którzy znają osoby, którym można pomóc. Bo na pomoc, na otrzeźwienie, nigdy nie jest za późno... A jestem pewna, że ten kto powinien, książkę ominie szerokim łukiem. Przecież jego to nie dotyczy, nie ma sensu czytać...
Ta książka to swego rodzaju przewodnik. Nie typowy, napisany zimnym i fachowym językiem, ale przedstawiające realne sytuacje, realnych ludzi. Chociaż autorka zaznacza na początku, że wszelkie podobieństwo do zdarzeń i ludzi jest przypadkowe, nie sposób pozbyć się wrażenia, że każda z przedstawionych opowieści, jest pisana przez życie.

Jestem pewna, że każdy kto sięgnie po "Kiedy znów zaświeci słońce" doświadczy chociaż jednej emocji, jakie znane są człowiekowi. Najgorsze dla mnie były łzy. Łzy i cierpienie matki...

Dziękuję bardzo autorce książki Pani Marlenie Rytel za zaufanie i Wydawnictwu Novae Res za przesłany egzemplarz.

Uważam, że każdy z nas powinien przeczytać te historie. Bez względu na to, czy mamy jakieś problemy czy nie. Warto, być może uchronią przed złem chociaż 1 zbłąkaną duszę...

Moja ocena: 6

20 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuję za poświęcony czas i piękną recenzję <3 :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, a szkoda, bo bardzo chciałabym ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Powieść wydaje się być poruszająca, ale ja raczej takich unikam. Jednak myślę, że osobom lubiącym emocjonujące książki przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że to głęboka książka z przesłaniem! Każdy powinien czasem zwolnić i przeczytać coś w tym rodzaju. Myślę, że kiedyś poświęcę jej swój czas!

    OdpowiedzUsuń
  5. I to jest właśnie to - ten, kto również nie ma w życiu lekko i mierzy się ze swoimi demonami, prędzej zrozumie osobę w podobnej sytuacji niż ci, co nie mają problemów i cieszą się z każdej chwili. Gorzej jednak, gdy cierpiący, zamiast wzajemnie się wspierać w walce o lepsze jutro, wzajemnie ciągną się w dół, pogłębiając swoje stany.
    Książka jest warta uwagi, lecz ja jeszcze zastanowię się nad jej lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli kiedyś trafie na nią np. w bibliotece to może :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ciągnie mnie do tej książki w ogóle

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc, unikam polskich debiutów. Raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że każdy zasługuje na szansę, bo każdy kiedyś zaczynał ;)

      Usuń
  9. Jestem ciekawa tej książki, ale trochę się boję tego cierpienia. Obecnie mam go dość w życiu, nie wiem czy udźwignę jeszcze te książkowe. Zapiszę tytuł, na kiedyś :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Bardzo rzadko sięgam po obyczajowki, więc wątpię, że tę kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie takie książki lubię! Wartościowe i poruszające do głębi. Bardzo chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na tą chwilę starczy mi emocjonujących książek. W tej chwili potrzebuje takich oderwanych od rzeczywiści, więc zakopuję się trochę w mojej fantastyce 😁

    OdpowiedzUsuń
  13. Może przeczytam, ale raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. być może po nią sięgnę, ale raczej w to powątpiewam. Mam dość takich problemów we własnym życiu i muszę się sama z nimi uporać, więc wolę czytać o czymś całkiem innym.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za książkami tego wydawnictwa. Autorzy dopłacają, żeby wydać ich "dzieła" i często te tytuły są bardzo słabe. Nie mówiąc już o tragicznych okładkach i nędznej jakości korekcie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Poza tym, że nie mam zaufania do wydawnictwa, to z twojej recenzji wyłania się obraz raczej przewodnika i ratowania zbłąkanych dusz. Bardzo zniechęcające podejście i raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.