poniedziałek, 25 lutego 2019

"Kto zgubił kapelusz?" - Aleksandra Struska-Musiał


W jaki sposób przekazać najmłodszym wiedzę o prawidłowym traktowaniu drugiego człowieka? A nawet o walce z własnymi słabościami? Można mówić i mówić, ale... Czyż nie lepszy jest bajkowy przykład całkiem sympatycznego, lubianego przez każde dziecko bohatera?

Bohaterem z którym się spotykamy, jest Zając. Sympatyczny zwierzak mieszka na Chabrowej Łące i jest stworzeniem bardzo towarzyskim i bardzo bojaźliwym. Nigdy nie pojawił się w pobliskim lesie, z obawy przed podróżą i jego mieszkańcami.
Pewnego dnia łobuzerski Hulaka, pod dom Zająca przywiał charakterystyczny kapelusz. Duży, niebieski, z pięknymi marchewkami. Szarak nie chce go zatrzymać, postanawia odnaleźć właściciela zguby. Przełamuje swoje lęki dla dobra sprawy i... wybiera się w podróż do lasu. Po krótkich poszukiwaniach, właściciel kapelusza się odnajdzie. Jednak jego osoba i postawa, będzie dla Zająca ogromnym zaskoczeniem...

Książka jest cudowna! Ma przepiękne ilustracje autorstwa Pani Doroty Rewerenda-Młynarczyk, jest wydrukowana na kredowym papierze i zamknięta w twardej oprawie. Te cechy przyciągają i dzieci i rodziców jako pierwsze.
Najważniejszy jednak jest jej środek. A wszystkie jego zalety, ukazują się czytelnikowi już po kilku stronach opowieści. Sedno - pozostaje jednak tajemnicą do ostatniego zdania.
"Kto zgubił kapelusz" to przede wszystkim bardzo mądra bajka o empatii i o przełamywaniu własnych lęków, walki z nimi. Autorka poprzez zachowanie Zająca i wszystkich napotkanych zwierząt, zwraca uwagę na odpowiednie, ludzkie zachowania. Taka szkoła dla dzieci. Porusza temat przywłaszczania cudzych rzeczy, przywiązania, żalu za stratą.
Kolejny ważny aspekt poruszany w opowieści, to stereotypy, które mogą ranić, a które powinniśmy przełamywać. Nie zawsze warto wierzyć w to, co mówią inni. Nie oceniajmy nikogo po wyglądzie i na podstawie obcych opinii. Okazuje się, że Ci powszechnie uważani za miłych, sympatycznych są... całkiem inni. A ten z opinią złego bandziora, jest zwierzakiem do rany przyłóż.
Myślę, że śmiało można powiedzieć o jeszcze jednym aspekcie poruszanym w opowieści o kapeluszu. Zaufanie i chęć niesienia pomocy.

Mam nadzieję, że udało mi się Was zaciekawić, jednocześnie nie zdradzając zbyt wiele. Książeczkę polecam i dla najmłodszych dzieci, i dla starszych, tych w wieku szkolnym również. Może z powodzeniem służyć jako przykład i pomoc na lekcji, podczas poruszania trudnych tematów i relacji międzyludzkich.

Dziękuję Wydawnictwu BIS za egzemplarz.

Moja ocena: 5

5 komentarzy:

  1. Piękne wydanie!
    Ja w dzieciństwie uwielbiałam historie, które czegoś mnie uczyły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Godne pochwały jest to, że taki talent graficzny jest wykorzystany do przekazania najmłodszym istotnej wiedzy. Tylko zastanawiam się, czy niektórzy dorośli również nie pomyśli sięgać po tego typu lektury, bo co niektórym by się to przydało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku jaka urocza książka ^^ naprawdę bardzo fajna recenzja :)
    Zapraszam na mojego nowo otwartego bloga trapped-in-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.