środa, 27 lutego 2019

"Papierowe serca" - Elisa Puricelli Guerra PRZEDPREMIEROWO


Jak wyglądają współczesne szkoły? To wie chyba każdy z nas. Duże, murowane budynki w centrum miast lub wsi, dookoła gwar, pełno ludzi. Skupiające młodzież o różnych zainteresowaniach, gdzie prawie nikt nie jest anonimowy, a obecnie... praktycznie nikt ze sobą nie rozmawia., albo robi to rzadko. Wszechobecne smartfony, sieć, rozmowy w wirtualnej rzeczywistości.
Biblioteka? Coś takiego było, jest, ale do czego służy? Ktoś może pójdzie po jakąś książkę, ktoś może wie...

Szkoła o której czytałam ostatnio jest...nietypowa. Drewniana, oddalona od ludzi i cywilizacji, pełno w niej uczniów anonimowych. Nikt nie zna swoich imion, nie zna zainteresowań. Szkoła ma oczywiście bibliotekę i właśnie tam, zaczyna się pewna historia...
Całkiem przypadkiem ktoś napisał list i schował go w mało popularnej książce. Całkiem przypadkiem ktoś inny właśnie tą książkę wybrał i przeczytał wiadomość. I tak zaczęła się wymiana zdań, budowa relacji, w końcu coraz większe zainteresowanie i... uczucie? Chyba tak można nazwać tych młodych ludzi - Dan i Una - chłopiec i dziewczyna, o imionach książkowych bohaterów.
Nim jednak uczucie pomiędzy nimi się narodziło, oboje przy pomocy swoich przyjaciół, odkryli jeszcze jedną cechę szczególną szkoły. Cechę, która niekoniecznie była dobra i niekoniecznie warta rozgłosu... Pewien eksperyment, w który zamieszani byli rodzice, lekarze, a nawet rząd...

Zaciekawiłam Was? Mam nadzieję, że chociaż trochę. Jeśli tak, (jeśli nie, to oczywiście tym bardziej musicie przeczytać!) to sięgnijcie po tą książkę, albo podsuńcie ją swoim nastoletnim dzieciom. Bardzo nietypowa opowieść. Coś wiadomo, ale nie do końca wszystko. I tak naprawdę, rozwiązanie zagadki znajdziemy na ostatnich stronach. Byłam bardzo, bardzo zaskoczona.
Poza ciekawą fabułą, książka porusza ważne tematy, takie jak akceptacja, wiara w siebie, przemoc, zalety wspólnej pracy, przyjaźń. Oczywiście jest namiastka problemów rodzinnych - ważnych - ale przecież nie mogę Wam zdradzić wszystkiego.

Cieszy przeogromnie fakt, że w opowieści biblioteka wygrała z salą komputerową, listy z mailami, a książki z telewizją. I, że młodzi ludzie (14, 16 lat) potrafią i chcą rozmawiać. Nie wstydzą się tego.
"Papierowe serca" to książka dla młodzieży, ale dorośli też odniosą korzyści z zapoznania się z jej bohaterami. Warto czasem cofnąć się w czasie i spojrzeć na świat z innej perspektywy...

Polecam Wam serdecznie - PREMIERA 28.02 - Wydawnictwo Akapit Press dziękuję za egzemplarz.

Moja ocena: 5

7 komentarzy:

  1. Książka jawi się jako bardzo wartościowa, więc chętnie po nią sięgnę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że to ciekawa i wartościowa propozycja czytelnicza, tytuł chętnie podsunę mojej młodzieży pod rozwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, jak jeszcze trochę urosną :) Nie spodziewałam się, że będzie miała takie ważne przesłanie!

      Usuń
  3. Całkiem ciekawa historia. Dla mnie też biblioteka wygrywa z salą komputerową :D Wolę papierowe książki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.