piątek, 15 lutego 2019

"Wyznanie" - Jo Spain


Na jeden z komisariatów w Irlandii, zgłasza się młody mężczyzna, przedstawiający się jako JP. Jest cały we krwi i ze spokojem informuje policjantów, że właśnie kogoś zabił. Początkowe zaskoczenie, zmienia się w niedowierzanie - dlaczego napastnik sam zgłasza się na komendę? Kto jest jego ofiarą? O co chodzi w tej całej sprawie?
Do rozwiązania zagadki wkracza najlepsza w swoim fachu, agentka Moody. Podejrzewa - wkrótce ma pewność - że ofiarą JP, jest pewien bardzo bogaty biznesmen. Świadkiem morderstwa jest jego młoda i piękna żona. W tym momencie śledztwo trochę się komplikuje...
Nie ma nic, co mogłoby łączyć napastnika z ofiarą, żona ofiary zachowuje się dosyć dziwnie, a sam biznesmen, nie był krystalicznie czysty...
Harry - był założycielem banku, udzielającego pożyczek deweloperom. Miał kontakty na całym świecie, kontakty z mafią, od wczesnych lat zdobywał masę pieniędzy (niekoniecznie legalnie) i nie miał skrupułów, gdy ktoś przez niego tracił cały dorobek. Na dodatek był czarusiem, potrafił wmówić wszystko każdemu tak, by siebie ustawić w tym najlepszym położeniu. Niestety był też kobieciarzem, który nie potrafił pozostać wiernym nawet swojej pięknej żonie...
JP - czyli John Paul do Irlandii przyjechał z Londynu. Nie miał łatwego życia, ani dzieciństwa. Chora psychicznie matka, ojciec alkoholik. Chłopak opiekował się swoją młodszą ukochaną siostrą, stworzył dla niej dom, mieli tylko siebie. Zajmował się różnymi rzeczami - pracował jako mechanik, był dilerem, a później kierownikiem w firmie komputerowej. Pewnego wieczoru, został na świecie całkiem sam...
Julia - jest żoną biznesmena. Pochodzi z całkiem innego świata i ciągle nie może uwierzyć, jakim cudem ktoś taki jak Harry zwrócił na nią uwagę. Stara się nie otaczać bogactwem, podejmuje pracę w szkole, ale gdy zaczyna podejrzewać zdrady męża, wpada w alkoholizm. Powoli, każdego dnia stacza się na sam dół... Nie kocha męża, ale nadal z nim jest. Aż do tego strasznego wieczora...
Kim jest JP? Co łączy te trzy osoby? I dlaczego Harry zginął?

"Wyznanie" jest thrillerem psychologicznym. Czytając go, odnosiłam wrażenie, że czytam rozmowę dwóch osób, może nawet spowiedź. Pomimo tego, że całą historię przedstawioną mamy z punktu widzenia Julie i JP, książkę czyta się szybko. Nie miesza się treść, wątki nie są pogmatwane. Podejrzewam, że to zasługa kilku wplecionych opowieści agentki Moody.
Przez całą historię czytelnik próbuję analizować sprawę morderstwa. Stara się wejść w rolę policji. Z początku bardzo żałuje młodego mężczyzny, później jednak dowiaduje się prawdy... W między czasie znika gdzieś jeden z bohaterów... A na dodatek Julie okazuje się nie tym, kim myślimy.
Kilkadziesiąt ostatnich stron, to istna gonitwa myśli. Wszystko co wcześniej ustaliliśmy, okazuje się błędem! Mamy natłok informacji, tylko po to, by na samym końcu dowiedzieć się dlaczego. Dlaczego stało się TO, co spowodowało furię u JP.

Początek książki jest... niezbyt zachęcający. Przynajmniej dla mnie. Mam na myśli 1 rozdział. Bardzo realistyczny opis, co przy mojej wyobraźni... Nie miałam ochoty czytać dalej. Ale spróbowałam i nie żałuję. Natomiast zakończeniem jest bardzo zaskoczona. Nie po raz pierwszy nie zgadłam zakończenia (detektyw ze mnie marny), ale po raz pierwszy myliłam się co do jednego z bohaterów historii...

Polecam i dziękuję Wydawnictwu RM za egzemplarz.

Moja ocena: 5

35 komentarzy:

  1. Jeśli wpadnie kiedyś w moje ręce, nie odmówią sobie jej przeczytania. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się bardzo w moim klimacie. Zainteresowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie, zapowiada się bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam ostatnio tę książkę, dla mnie super ! bardzo mi się podobała :)
    przekonałam się do takiego gatunku i coraz więcej takich książek czytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, czyli ta książka ma po prostu taką moc! Możesz polecić coś podobnego?

      Usuń
  5. Mój klimat! Może kiedyś się na nią skuszę :) Pozdrawiam.
    Roma z Zapisane na kartkach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem niedawno miałam przyjemność przeczytać "Wyznanie" i choć też te pierwsze strony mnie lekko zaniepokoiły (również nie w moich klimatach), to całość połknęłam w ciągu niecałych dwóch dni i to z wielkim zainteresowaniem (pomijam działanie leków - bo gorączka sięgała 39stopni) ;) Polecam! I zapraszam do siebie :) https://godzinazksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne działanie książki mnie cieszy. Ale martwi trochę negatywne - u nas też zgrało się to z chorobą. Mam nadzieję, że to przypadek :D Zdrówka!

      Usuń
  7. Ciekawa pozycja :) zapiszę sobie tytuł. Recenzja zdradza nieco zbyt wiele, ale tak to w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten pierwszy rozdział to jakiś realistyczny opis zbrodni? :D Bo ja to lubię makabrę, więc już mnie zaciekawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm… Nie mogę zdradzić za wiele, mnie osobiście zrobiło się... niedobrze. Ale ja wrażliwiec jestem :D

      Usuń
  9. Książka wydaje mi się bardzo ciekawa. Może po nią sięgnę.
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaintrygowałaś mnie tym zakończeniem, jestem ciekawa, czy sprawdzę się w roli detektywa i będę w stanie prawidłowo je przewidzieć. Lubię takie niejednoznaczne, realistyczne historie i interesujących bohaterów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź koniecznie i pochwal się, czy możesz zostać detektywem :D

      Usuń
  11. Wciągająca z chęcią bym ja przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  12. O chętnie przeczytam. Lubię zagadki w książkach 😁

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię książek w ktorych już w połowie domyślam się kto zabił. Fajnie, że tu jest inaczej! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka idealna dla mojej mamy! Za niedługo będzie obchodzić urodziny, więc miałabym dla niej idealny prezent.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie sięgnę, oby mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie, chyba sięgnę po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja, nawet kiedy pierwszy rozdział do mnie nie przemawia, staram się brnąć dalej, bo liczę na to, że jednak dalsza część bardziej do mnie przemówi. I widzę, że w Twoim przypadku był to strzał w dziesiątkę, bo dzięki temu zyskałaś bardzo interesującą lekturę. Jednak ja się jeszcze zastanowię nad tą książką. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie. Jak zaczynam, to kończę, choćbym się męczyła strasznie. Tu faktycznie, udało się mnie zatrzymać na dłużej i to z dużym zainteresowaniem :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.