poniedziałek, 18 marca 2019

"Zagubiona w życiu" - Joanna Karbownik


Każdego dnia, dookoła nas rozgrywają się ludzkie dramaty. Zauważamy je? Czy przymykamy oczy udając, że nas to nie dotyczy... Staramy się pomóc, czy twierdzimy, że jest to sprawa osoby dotkniętej dramatem?

Ta książka to dosyć mocne, chociaż krótkie treścią wołanie o pomoc. Autorka przedstawia historię nastolatki, w zasadzie jeszcze dziecka, które z różnych powodów było szykanowane w szkole. Cała rodzina postanawia przenieść się do dużego miasta, by pomóc córce. Problem nie zostaje rozwiązany. Co gorsze, pogłębia się, a dziewczyna wraz z wiekiem, postanawia walczyć z nim swoim sposobem. Jaki on jest? I czy osamotnione dziecko, poradzi sobie z tym wszystkim?

Jest to obyczajówka, która porusza bardzo ważny temat - depresji i rodzinnego wsparcia. W naszym społeczeństwie to był zwykle temat tabu (nie wiem jak teraz, ale w Belgii jest całkiem inaczej niż w Polsce). "Depresja najczęściej zdarza się po porodzie, lekarz nic nie poradzi, musisz radzić sobie sam, nie przesadzaj i nie użalaj się nad sobą, depresja? Będą mówić, że jesteś nienormalny". To tylko kilka zdań z jakimi spotkałam się w różnych opisach i sytuacjach. Wiem natomiast, że istnieją "podziemne" grupy wsparcia. Ale nie o tym chciałam...
W depresji, czy też w innych problemach dotykających zwłaszcza dzieci i nastolatki, bardzo ważne jest wsparcie najbliższych. Nie zawsze szykany są winą ofiary - jego lub jej charakteru, braku humoru, innego podejścia do życia. Szczególnie nastolatki są bardzo... złośliwe i nie mające skrupułów. Potrafią znaleźć byle jaki powód, żeby zgnębić niewinnego człowieka. Jeśli ofiara jest wrażliwa, ma niską samoocenę itp. - tym łatwiejsze zadanie.

To, że rodzic pyta każdego dnia "Jak było w szkole" nie znaczy, że robi wszystko co do niego należy. Zdania typu "Jesteś przewrażliwiona", "Zmień się" też nie pomagają. Autorka nie mówi wprost co należy robić, ale przytaczając całą historię i wszystkie dialogi, naprowadza czytelnika na prawidłowe zachowania, nie tylko rodziców, ale i kadry nauczycielskiej i kolegów z klasy. Pokazuje również, co czuje ofiara i do czego doprowadzić może jej lęk, żal, frustracja.

Mniejsze lub większe prześladowania zdarzają się chyba każdemu. Depresja też coraz częściej dotyka ludzi. Rozmawiajmy, nie zostawiajmy - szczególnie dzieci - samych z tym problemem. Pomóżmy póki mamy czas, wizyta u psychologa to nie wstyd. Ja również w szkole doświadczyłam wyśmiewania i szykan... Poniekąd czułam się jak bohaterka tej książki. Miałam jednak ogromne szczęście mieć rodziców, którzy rozmawiali. Myślę, że duża ich zasługa, że nie skończyłam tak jak Luiza...

Na koniec powiem Wam, że książka nie jest gruba, a jej treść i problem jaki porusza, sprawia, że czyta się ją ekspresowo. 3 godziny i koniec.

Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem Novae Res.

Moja ocena: 5

8 komentarzy:

  1. Muszę przyznać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka porusza temat, który często jest bagatelizowany. Widać, że warto przeczytać tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Temat jest bardzo ważny, jednak nie tak hm.. medialny...

      Usuń
  3. Bardzo intrygująca powieść. Mam kilka książek tego wydawnictwa. Wiele z nich dotyczy różnych problemowe. Jak do tej pory byłam usatysfakcjonowana lekturą. Ta publikacją również mnie bardzo zaciekawiła. Zapisuję na listę książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wydawnictwo chyba specjalizuje się w ciężkich tematach ;) Albo ja na takie trafiam ;)

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie, temat na pewno jest wazny, wiec warto przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę. Bardzo mi się podobała :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.