wtorek, 16 kwietnia 2019

"Kawiarnia na końcu świata" - John Strelecky


"Nie możesz się bać, że nie zdołasz czegoś zrobić, jeśli już to zrobiłeś albo jeśli robisz to każdego dnia"...

Przyznam się Wam szczerze, że z dzisiejszą recenzją miałam naprawdę wielki problem...
Książkę o której krótko opowiem, chciałam przeczytać po licznych, pozytywnych recenzjach. Stała się ona światowym bestsellerem, co dodatkowo mnie motywowało. Mówiąc szczerze, nie wiem czym sobie na tego bestsellera zasłużyła...

Na upartego można ją nazwać pamiętnikiem. Dlaczego? Dlatego, że jej autor - John - jest również jej głównym bohaterem. John jest zły, sfrustrowany, zmęczony i w takim momencie życia, w którym wszystko co złe wybucha i mężczyzna postanawia odmienić swoje życie. Takim impulsem, który wymusił zmiany jest... korek na autostradzie. Serio...
Mężczyzna postanawia go ominąć, zjeżdża z niej i jedzie, jedzie, jedzie... Praktycznie się zgubił, za chwilę umrze z głodu i braknie mu paliwa, gdy nagle zauważa niewielki budynek.
Okazuje się nim całkiem przyjemna, aczkolwiek pusta i dziwna restauracja.
Dalszy ciąg tej opowieści, zawiera moim zdaniem coś z pogranicza fantastyki i książek dla dzieci... Bo oto okazuje się, że obsługa restauracji wie wszystko o każdym człowieku. Zna doskonale głównego bohatera, mimo, że widzi go po raz pierwszy...
W sumie, to pogubiłam się w tym co czytam i do dziś nie wiem czy to był jakiś dziwny sen, czy może autora porwali kosmici, czy jeszcze coś innego...

Zgadzam się, że książka niesie ze sobą przesłanie dla czytelników, by chwilę zastanowili się nad sensem życia. Odpowiedzieli na pytania "Dlaczego tu jesteś?", "Czy boisz się śmierci?", "Czy czujesz się spełniony?". Nie na wszystkie odpowiedziałam pozytywnie, albo zgodnie z instrukcjami, może powinnam znaleźć podobne miejsce co John? Uważam jednak, że taka opowieść, mogła mieć bardziej rozbudowaną fabułę, dużo ciekawszą treść. Mnie osobiście nie zachwyciła...
Powyższy cytat?? Robię pewne rzeczy każdego dnia, a jednak nadal się boję... Może czas znaleźć dłuższy korek na autostradzie.

Dodatkowo za minus uważam czcionkę. Pamiętacie jak czasem w szkole czy na studiach, musieliście pisać prace i nie mogła ona być krótsza niż, np. 2 strony A4? Pisało się wtedy większą czcionką, rozstrzelonym drukiem, co drugą linijkę.
Podobnie wygląda książka ;) Ma zaledwie 137 stron, a gdyby czcionka pozostała "normalna", całość byłaby broszurką...

Także z przykrością stwierdzam, że mnie "Kawiarnia na końcu świata" nie zachwyciła... I nie uważam jej za bestseller. Chętnie dowiedziałabym się, skąd takie zachwyty, bo moim zdaniem "Polscy seryjni mordercy" byli dużo, dużo ciekawsi...

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Aktywa

Moja ocena: 3

15 komentarzy:

  1. Raczej nie przeczytam tej książki, nie są to moje klimaty kompletnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł bardzo fajny taki Fo czytanie przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że tylko 3. Zapowiadała się całkiem fajnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sobie odpuszczę, już sama okładka mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym ja gubiła się w treści to bym zostawiła czytanie takiej książki

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że przygoda czytelnicza rozczarowuje, pytania o sens życia są inspirujące, ale liczy się też forma przekazu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sama okładka odrzuca, wygląda jak książka dla dzieci, więc z pewnością bym ją ominęła :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie do końca ta książka przemawia do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahahaha dokładnie zawsze powiększałam czcionkę jak mi brakowało kilku zdań :)
    Szczerze?Nie spodobała mi się ta książka, nie dla mnie.
    Pozdrawiam Darriska♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziała jej wcześniej :D Co do czcionki to pamiętam, że zawsze szkole w wypracowania pisałam specjalnie większymi literami niż normalnie, żeby było na więcej stron. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Średnio mnie zainteresowała ta ksiażka. Nie powiedziała bym że to propozycja dla dorosłych

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam jeszcze o tej książce. Zajrzę:)

    https://entomberemoreux.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie narazie jeszcze poczekam z przeczytaniem tej książki. Ale kto wie może przyjdą i dla niej lepsze czasy, że znajdzie się u mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiła mnie ta pozycja. Dopisałam do listy : do kupienia.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.