czwartek, 25 kwietnia 2019

"Małe historie o wielkich marzeniach" - Marta H. Milewska PRZEDPREMIEROWO


Ogromnie się cieszę, że miałam szansę poznać tak wspaniałą i wartościową książeczkę dla dzieci.
Jeśli miałabym określić przydział wiekowy dla jej czytelników, powiedziałabym 3-9 lat. To najlepszy wiek na wzbudzenie w dziecku ciekawości świata, a także pokazanie, że warto. Warto wszystko...

"Małe historie..." to zaledwie 3 krótkie opowieści. Idealne na czytanie przed snem, albo podczas rodzinnego pikniku, albo gdy dziecku źle i po prostu chce być blisko, a na nic innego nie ma ochoty. Historyjki są krótkie objętościowo, za to ich treść i przesłanie jakie niosą, są ogromne!

Bohaterami opowieści są ulubione wśród wszystkich dzieci zwierzęta i elementy przyrody. Małe, kruche, niepozorne. Nie mam pojęcia czy to celowy zabieg czy przypadek, ale pomysł super. Każdy maluch może łatwo utożsamić się z ulubionym zwierzaczkiem.

Pierwsza opowieść poza przekazem, że zawsze warto marzyć, uczy maluchy... biologii! Świetne wytłumaczenie krok po kroku, cyklu wzrostu liści, życia drzewa, przemijania pór roku i zmian jakie wtedy zachodzą. Rewelacja!

Bohaterką opowieści 2 jest muszka. Z jednej strony dosyć strachliwa, bojąca się świata, ale też słuchająca każdego i nie mająca swojego zdania. Aż pewnego dnia... Wszystko się zmienia :) Jaki morał? Nie warto się ograniczać, nie warto się bać i słuchać bezgranicznie innych. Własne zdanie, własna opinia jest bardzo ważna nawet wtedy, gdy nie podoba się innym.

Ostatnia opowieść to przygoda o wytrwałości i determinacji pewnego ślimaka. Tam gdzie inni widzieli nudę i szarość, on dostrzegł niesamowite, bajkowe widoki. Dla niego to miejsce było rajem. Ale żeby odkryć ten raj, pokonał swoje słabości, zmęczenie i walczył, nawet wtedy gdy inni próbowali go zniechęcić.

Czytałam wersję elektroniczną, a mój czytnik nie pokazuje kolorów (jakiś pokazuje? Nie orientuję się ;)). Obrazki widziałam malutkie, ale treścią byłam zachwycona. Pisząc dla Was recenzję, zerknęłam do pliku na komputerze i... zachwyciłam się po raz kolejny. Za przepiękne, barwne, optymistyczne ilustracje odpowiada Pani Katarzyna Bukiert. Zdjęcia w tej recenzji są screenami książki elektronicznej i mogą nie oddawać całego piękna.

Już dawno nie miałam w rękach tak wspaniałej i wartościowej książeczki.
Premiera zaplanowana jest na 6.05

Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem BIS

Moja ocena: 6

8 komentarzy:

  1. Właśnie rozglądam się za jakąś ciekawą pozycją dla mojej 3 latki. Poszukam tego tytułu po premierze :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wydana książka, idealna treścią i obrazem dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie książki, które mogą dzieci w przyjemny sposób nauczyć bardzo ważnych i mądrych wartości. A ilustrację prezentują się naprawdę pięknie. Muszę zakupić swojemu chrześniakowi, na pewno mu się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że się spodoba :) Ta książka będzie hitem mam nadzieję :)

      Usuń
  4. To wydanie jest prześliczne. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczne ilustracje! Bardzo lubię książki wydawnictwa BIS :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapisuję tytuł. Aż sama bym przeczytała <3

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.