poniedziałek, 29 kwietnia 2019

"Ostatni policjant" - Ben H. Winters


Gdy wybierałam w wydawnictwie książki do recenzji, Pani powiedziała, że to świetny kryminał. Skusiłam się, bo lubię książki z dreszczykiem, podczas których muszę myśleć. A później przeczytałam, że to kryminał w połączeniu z SF i ta ochota całkiem mi przeszła...

Książka na półce leżała chyba miesiąc. Tak, wstyd się przyznać, ale jak popatrzyłam na okładkę, która również nawiązuje do SF, nie miałam ochoty na czytanie jej. Nie trawię takich książek, podobnie jak Fantasy.
Jednak gdy mówi się A, trzeba powiedzieć B. Zobowiązałam się i pewnego wieczoru zaczęłam czytać...
Henry Palace jest młodym detektywem, który dostał sprawę samobójstwa agenta ubezpieczeniowego. W sumie nic ciekawego, sprawa jak każda inna. Mężczyzna ma jednak dziwne przeczucia, że denat nie targnął się na swoje życie, ale został go pozbawiony. Wbrew współpracownikom i całemu światu, zaczyna dochodzenie, które nie wszystkim się podoba. A jeśli już o świecie mowa... Kilka dni wcześniej gruchnęła wiadomość o nadchodzącej zagładzie. Świat pozbawiony jest barier, szerzy się przestępczość, drastycznie wzrosła liczba samobójstw i powstających ruchów "religijnych" mających uratować wybranych przed śmiercią.
To właśnie jest SF. Nie wiem jak się do tego przyznać, ale... wciągnął mnie bez reszty.
Książka faktycznie utrzymana jest w tematyce kryminalnej, a niebezpieczeństwo zbliżające się do naszej planety jest jakby tłem, które jednak bardzo mocno oddziałuje na treść, narrację i bohaterów.

Koledzy, współpracownicy i rodzina Palace powoli się wykruszają. Jedni wyjeżdżają, inni rezygnują z pracy, popełniają samobójstwo, wstępują w szeregi zakazanych organizacji, a nawet zostają zamordowani...

Kryminał nawiązuje do współczesnych wiadomości. Co jakiś czas jesteśmy bombardowani informacjami o końcu świata. Większość podchodzi do tego obojętnie, zdarzają się jednak osoby, które z obawy przed końcem, sami pozbawiają się życia. W naszym świecie są to jednak gdybania samozwańczych jasnowidzów. Jak zareagujemy jeśli faktycznie największe stacje kosmiczne, radiowe, telewizyjne, potwierdzą, że za kilka miesięcy nasz świat się skończy i jest to proces nieuchronny?

Pomimo mojej początkowej niechęci, w zasadzie od pierwszych stron trudno było mi się oderwać od książki. Fantastyczna i trzymająca w napięciu narracja, wspaniali, chociaż trochę dziwni bohaterowie i nieoczekiwane zmiany w akcji powieści. Pomimo niezbyt zachęcającej (dla mnie) okładki, uważam, że to świetna propozycja czytelnicza, warta poznania. Sam fakt, że zdobyła nagrodę za najlepszy kryminał, a stacja NBC planuje adaptacje filmową - wiele mówi.

Polecam Wam gorąco!

Recenzja powstała przy współpracy z Wydawnictwem RM

Moja ocena: 5

7 komentarzy:

  1. Wiem, że jakiś czas temu mój narzeczony czytał tę książkę i był zadowolony z lektury, więc być może i ja się skuszę. 😊
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę na oku od jakiegoś czasu i coś się za nią zabrać nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu nie lubisz fantastyki? Przecież to tak pojemne określenie jak "fikcja literacka".

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zawsze SF to kosmici, podroze w czasie i roboty, czesto fantastyczne tło daje swietny pretekst do opowiedzenia niesamowitej historii o ludziach. Taka fantastyka jest najlepsza :) a recenzja jest swietna, zaciekawilas mnie ta książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W zasadzie okładka niby zwyczajna, a jednak fajnie nawiązuje do treści :) chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jedna z tych książek, które chcę przeczytać od dawna i mam coraz większe wyrzuty sumienia, że jeszcze tego nie zrobiłam. A odnoszę wrażenie, po wszystkich recenzjach w tym twojej, że i wykonanie i treść stoją na poziomie :)

    Pozdrawiam serdecznie!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna książka, strasznie lubię taką fantastykę, gdzie jest tylko jeden "magiczny" element, tak jak w tym przypadku zbliżająca się do ziemi asteroida. Zupełnie zmienia to wymowę wszystkich tych kryminalnych schematów - np. nie odpowiadamy już na pytanie "kto zabił", tylko głównym pytaniem jest "no dobra, ale dlaczego zabił? w końcu zaraz i tak wszyscy umrzemy". No i główny bohater przygarnia pieska, za co ma plusa ;) Właśnie ukazała się trzecia część - chyba czas się pofatygować do księgarni.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.