środa, 5 czerwca 2019

"Potęga nadziei" - Francine Rivers

źródło www.google.com

Najpierw poznałam część drugą rodzinnej sagi "Dziedzictwo Marty", która nosi tytuł "Potęga marzeń", a jej recenzję przeczytać możecie TU. Później dostałam część pierwszą, i właśnie o niej, chciałam Wam dziś krótko opowiedzieć.

W tej części - "Potęga nadziei" Francine Rivers -  poznajemy rodzinną historię Marty, czyli w zasadzie poznajemy całą rodzinę od podstaw. Trudne relacje rodzinne, walka dziewczyny o marzenia i lepsze życie, walka ze stereotypami, typu kobiety nie mogą studiować, kobiety mogą pracować tylko jako pielęgniarki czy pomoce domowe. W dzisiejszych czasach takie nakazy i zakazy są nie do pomyślenia, ale dawniej...
Ciężko nam uwierzyć, że to co teraz jest normą, bez czego nie wyobrażamy sobie życia, kiedyś było zakazane, a nieposłuszeństwo skutkowało gniewem i karami.

W tej powieści poznamy również rodzinę Marty i krótko przybliżona zostanie nam historia jej chorej córki. To z pewnością ułatwi zrozumienie części drugiej, może wyjaśni postępowanie i burzliwe relacje matki z córką, ale mówiąc szczerze... Nie widzę różnicy w moim zainteresowaniu publikacjami, czy łatwości nadążania za wydarzeniami, w momencie gdy trzymam się odpowiedniej kolejności. Zaczęłam niby od końca, ale wiem wszystko co potrzebuję i nadal czuję się zainteresowana.

Jedyna trudność jaką napotykam, to ta w recenzowaniu. Dlaczego? Dlatego, że nie ma wielkich różnic pomiędzy częściami. Teraz poznałam szczegóły, ale większość została przedstawiona przez autorkę w kolejnym tomie.
Całość sagi tworzy spójną opowieść. Tu podobnie jak poprzednio znajdziemy wiele powiązań z religią i Bogiem, zapewnień, że modlitwa jest w stanie uleczyć duszę, a jeśli nie uleczyć to pomóc w trudach codziennego życia.
To książkach o trudach życia codziennego i relacjach między matką i córką, ale również o dumie i radości z bycia matką.
To książka przyjemna, chociaż nie należy do najłatwiejszych. Jej narracja jest niezwykle ciekawa, wątki bardzo rozbudowane. Zachwyci każdego.

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Szaron

Moja ocena: 4+

5 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii i nie jestem przekonana, czy to literatura dla mnie, choć wątek relacji między matką i córka brzmi nieźle. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą serią. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie ciągnie mnie do tej pozycji. Wydaje mi się być średniakiem, a mam za dużo nieprzeczytanych książek na półce, żeby się interesować takimi pozycjami.
    Pozdrawiam, Klaudia z bloga http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawilaś mnie ta książka jak i poprzednim tytułem. Z przyjemnością przeczytam na w wakacje. Takie książki najczęściej czytam o tej porze roku.
    Ps. Doskonała recenzja, podoba mi się Twój styl. Będę zaglądała częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę powiedzieć, że chociaż słyszałam o tej serii, kilka pozytywnych recenzji to na razie sama nie mam ochoty jej czytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.