środa, 3 lipca 2019

"Escape room" - Megan Goldin


Kolejny raz miałam przyjemność spotkać się ze światem finansów i zasadami panującymi na Wall Street. Tym razem również przekonałam się, że to świat bezwzględnych osób, bezwzględnych kontaktów, a nawet niebezpieczeństw...

Jak wygląda kariera w finansach? Wiadomo. Trzeba mieć ogromne znajomości, albo być wybitnym specjalistą. Inaczej, zwykły szarak po najlepszej szkole finansowej, raczej nie ma co liczyć na pracę w wymarzonej korporacji, czy innej branży związanej z finansami, akcjami, bankami.
Gdy już dostąpi zaszczytu, zaczyna się wyścig szczurów. W tym świecie nie ma przyjaźni, czy zaufania. Pozornie mili ludzie, starają się wyciągnąć informacje, wkupić w łaski, a później donieść szefowi, lub przywłaszczyć sobie nasze zasługi. Nikt też nie wstawi się za słabszym, chociaż wie, że powinien, bo właśnie on ma racje.

Tak właśnie było w przypadku 4 współpracowników - Vincent, Jules, Sam i Sylvie to tak naprawdę bezwzględni wyjadacze, nieszanujący nikogo. Najważniejsze są dla nich pieniądze i luksus w jakim żyją. Rodzina? Bliscy? Zasady? Nie, to zdecydowanie nie ich świat.
Pewnego dnia pod pretekstem zebrania firmowego spotykają się w biurowcu. Ich tymczasowym więzieniem staje się winda, która pełni funkcję escape room. Teraz wszystko zależy od nich. Czy będą w stanie się dogadać i współpracować? Jak zareagują na sekrety, które nagle wyjdą na jaw...

Opinie o książce były fantastyczne. Trzymająca w napięciu, ekscytująca od pierwszej do ostatniej strony. Faktycznie, początek jest wstrząsający, nawet rzekłabym niesamowity. Pierwszy rozdział to dla czytelnika ogromne napięcie i nerwy. Nawet strach. A już jego koniec, będący jednocześnie wstępem historii, to mrożące krew w żyłach opisy, przypominające bardziej horror niż thriller.
Dalej jest... Nijak w moim odczuciu. Historia dziewczyny spoza wyżej wymienionego kręgu przyjaciół, która patrząc z boku, z punktu widzenia młodej absolwentki szukającej pracy, wprowadza nas w świat Wall Street, tajemniczej przyjaźni, by na końcu stać się... kimś innym.

O ile początek "Escape room" Megan Goldin był naprawdę super, o tyle później się nudziłam. Były próby wyjaśnienia, kto stoi za pewnymi wydarzeniami, aczkolwiek nie było w nich życia, czy próby zainteresowania czytelnika. Sam koniec, pomimo krwistości, również zalatywał nudą - niestety...
Lubię thrillery, sensacje, książki trzymające w napięciu, ale ta nie zachwyciła mnie. Szkoda, bo czytając opinie, spodziewałam się silnych emocji...

Recenzja powstała we współpracy z księgarnią Tania Książka

Moja ocena: 3+

3 komentarze:

  1. Chciałam przeczytać tę książkę i miałam wobec niej duże oczekiwania ale teraz to chyba już mój zapał minął. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka do mnie idzie, kurde mam nadzieje że nie będzie najgorsza i dam radę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej po nią nie sięgnę. Nie lubię się rozczarowywać na końcu :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.