piątek, 19 lipca 2019

"Zaśnij laleczko" - Grażyna Kałowska PATRONAT PRZEDPREMIEROWO


Miło mi ogłosić, że mój blog objął patronatem medialnym kolejną książkę - "Zaśnij laleczko" Grażyny Kałowskiej.

Lekarka pogotowia zostaje wezwana do starszej osoby. Na miejscu niestety stwierdza zgon. Wraz z dokumentacją medyczną, przypadkiem ze stołu zabiera plik kartek. Nie wiadomo czy jest to pamiętnik, scenariusz jakiegoś przedstawienia, czy może opis realnego zdarzenia. W wyjaśnienie tej zagadki włącza się policja.
Początkowo jeden denat zamienia się w kilku, dochodzą do tego niewyjaśnione zjawiska, dziwne zdarzenia i wielka tajemnica.
Czy uda się ją rozwiązać? Czy wszystkie zabójstwa są powiązane ze sobą? Czy znaleziony tekst jest jedynie wytworem chorej wyobraźni?

Jak wiecie lubię czytać kryminały. Za najważniejszą ich cechę uważam narrację, która prowadzona jest w taki sposób, że czytelnik musi się sporo nagłówkować, by dojść do rozwiązania zagadki. Tak właśnie jest w tej książce.
"Zaśnij laleczko" Grażyny Kałowskiej to kryminał z elementami psychologicznymi, a momentami nawet komediowymi. Autorka ma lekkie pióro, stworzyła opowieść, która wciąga czytelnika, zatrzymuje go na dłużej, ale nie stawia przed nim oczywistego rozwiązania. Do niego, każdy musi dojść sam. W trakcie dochodzenia napotkamy szereg wskazówek psychologicznych, zmuszających do zastanowienia się nad sensem snów, życia, wyborów. Głównie towarzyszymy w przemyśleniach głównej bohaterce - policjantce Hance, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zastanowić się nad własnymi sprawami. Szczerze powiedziawszy... Sama to robiłam. Czy wszystkie moje koszmary i strachy, są jedynie wyobraźnią, czy może mają jakiś odpowiednik w rzeczywistości? Bardzo ciekawe doświadczenie.

Nie jest to lekki kryminał. Przez połączenie go z psychologią, tworzy się historia zmuszająca do myślenia, główkowania. Jeśli nastawiacie się na coś typowego, oklepanego, to muszę Was miło zaskoczyć - ta historia nie jest typowa. Jest momentami straszna...

PREMIERA 20.07.2019

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Literackim Białe Pióro

Moja ocena: 5

6 komentarzy:

  1. Słyszałam juz o tej książce. Jest tak przerażająca, przynajmniej mnie, że ... chcę ją czytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję patronatu, a książkę z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce nic, jednak po twojej recenzji bardzo mnie ciągnie aby poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję patronatu kochana. A książkę bardzo chciałabym przeczytać. Będzie jakiś konkurs, chętnie wezmę udział? ☺

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.