piątek, 2 sierpnia 2019

"Wiara, nadzieja, miłość" - Monika Jagodzińska


Kilka tygodni temu zostałam poproszona przez autorkę, o przeczytanie i zrecenzowanie jej powieści. Dziś w końcu nadszedł czas, bym napisała o niej kilka słów.

"Wiara, nadzieja, miłość" Moniki Jagodzińskiej, to historia uczennicy ostatniej klasy gimnazjum. Dziewczyna ma kilka kompleksów, jest lubiana, ale nie potrafi odnaleźć się w szkolnym świecie. Gdy przypadkiem poznaje miłego chłopaka, wierzy, że w końcu jej życie się odmieni. Niestety. Zostaje przez niego wyśmiana publicznie i staje się pośmiewiskiem wśród otoczenia. Postanawia coś zmienić. Uważa, że jej największą wadą jest kilka nadprogramowych kilogramów. Plan zdrowego życia zmienia się w niebezpieczną obsesję. A obsesja staje się kołem napędowym złych zmian. Problemy zdrowotne, strata ukochanej przyjaciółki... Czy Diana obudzi się i zmieni swoje życie? Czy otrzyma pomoc i uwierzy w siebie?

Ta opowieść podzielona jest na trzy rozdziały. Wiara - w zmianę i jej pozytywne skutki. Nadzieję - na lepsze jutro, na wyleczenie, na nowe życie i walkę. Miłość - która w końcu nadchodzi i jest najlepszym lekarstwem jakie tylko może być.

"Wiara, nadzieja, miłość" to bardzo ważna, ale też bardzo trudna książka. Opowiada o problemach dorastającej dziewczyny, o trudnych chwilach, ale też o samotności. Niestety, rodzice nie zdają sobie sprawy co przeżywa ich dziecko, pęd świata nie pozwala by zatrzymać się na chwilę, spytać, poobserwować. A młodzież? Młodzież jest bezwzględna i wyrachowana, zwłaszcza w momencie gdy wyczuje słabość, gdy znajdzie ofiarę, którą można łatwo zniszczyć.
To książka ważna, szczególnie dla młodych ludzi. Ukazuje cienką linie, którą łatwo przekroczyć, gdyż jest niezauważalna. Problem z kilkoma nadprogramowymi kilogramami, chęć zmiany i zdrowego życia zmienia się w anoreksję. A ta w bulimię. Granica? Niezauważalna. Problem? Niezauważalny. Krok od śmierci? Malutki...

Historia ciekawa, wstrząsająca. Do przeczytania dla młodych ludzi, dla rodziców. Może nawet jako forma terapii? Pomoc w zrozumieniu?
To nie zbiór morałów i wymądrzania się, ale raczej pamiętnik dziewczyny, która jest bezpośrednio dotknięta wszystkimi doświadczeniami.

Za egzemplarz dziękuję autorce.

Moja ocena: 5

4 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się okładka tej książki, bo chociaż jest prosta, to przykuwa wzrok. Temat tej historii jest mi bardzo bliski, bo niedawno to ja kończyłam gimnazjum. Wydaje mi się, że mogłaby to być idealna lektura dla młodszych czytelników, którzy może wreszcie zdaliby sobie sprawę z wielu krzywd, które wyrządzają innym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro to może być forma terapii, to jako psycholog chętnie przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że takie książki są istotne - niebanalne, tylko niosące przekaz. Ważny przekaz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam i ja, bo to istotne czytać o trudnych sprawach obecnej młodzieży, skoro takową ma się pod własnym dachem.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.