czwartek, 12 września 2019

"Wiłka. Smocza dziewczynka" - Antonina Kasprzak


Ta opowieść pokazuje siłę sióstr. Siłę dziewczynek. Siłę dzieci.

Pola i Bułeczka są siostrami. Mają wspaniałą, kochającą rodzinę. Pewnego dnia mama dziewczynek trafia do szpitala. Będzie w nim musiała zostać przez całą ciążę. Dziewczynki zostają z tatą, który musi utrzymać rodzinę. Wiąże się to z częstymi delegacjami i problemem opieki nad dziećmi.
Pola jest bardzo odpowiedzialną starszą siostrą, a dodatkowo niezwykle skutecznym detektywem.
Dlatego, gdy pewnego dnia w szkole widzi tajemniczą dziewczynkę, a zaraz później zgubiony pierścionek, wspólnie z siostrą postanawiają ją odnaleźć.
W wyniku małego dochodzenia i przy niewielkiej pomocy zbiegu okoliczności, odnajdują tajemniczy sklep z dywanami oraz dziewczynkę. Wiłkę. Wiłka z początku nie chce z nimi rozmawiać. Jest nieufna, rozczarowana, niemiła. Ale sprytna Bułeczka i jej szczere, odważne (choć czasem bezmyślne) pytania, przełamują lody.
Okazuje się, że Wiłka jest dziewczynką wyjątkową. Można powiedzieć, że nie z tego świata. Czy uda im się zaprzyjaźnić i sprawić, by na jej twarzy częściej gościł uśmiech?

"Wiłka. Smocza dziewczynka" której autorką jest Antonina Kasprzak, jest książką dla dzieci w wieku 7-12 lat. Chociaż 4-latki również słuchały jej bardzo zainteresowane, o sobie nie wspomnę.
To wspaniała i niezwykle mądra historia! Pokazuje życie przeciętnej polskiej rodziny, siostrzaną miłość i siostrzane problemy. Wzbudza odpowiedzialność w dzieciach. Co wspaniałe, porusza temat inności, równości, akceptacji. Nie jest to tradycyjny problem - nie mówimy o ludziach niepełnosprawnych, czy w jakiś sposób "innych" od wyznaczonych norm społecznych. Możemy być spokojni. Nie napotkamy trudności z tłumaczeniem zawiłych spraw, zwrotów, reakcji. Wiłka jest dziewczynką zmyśloną, ale ta jej nierzeczywistość sprawia, że dzieci doskonale rozumieją co znaczy być innym niż wszyscy, co znaczy zaakceptować inność i co czuje ktoś, kto nie jest jak większość.
Dorosłym pokazuje inny punkt widzenia. Dorośli mają okazję spojrzeć na otaczające problemy oczami dziecka. Okazuje się wtedy, że te ogromne, bolesne, które dla nas są nie do przeskoczenia, dla dziecka są sprawami do rozwiązania. A o sposobach ich rozwiązania, my dorośli nawet nie myśleliśmy. Co dzieje się w takiej sytuacji? Dzieci na zimno, bez emocji towarzyszącym dorosłym, rozwiązują problemy. I wszyscy są szczęśliwi...

Oczywiście to tylko historia z książki, życie nie zawsze jest takie kolorowe i proste, ale może warto pomyśleć...
"Wiłka" zasłużenie otrzymała nominację do 26. Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego i zasłużenie znalazła się wśród 10 najlepszych książek dla dzieci w 2018 roku.
Gratulacje i polecam ją gorąco!

Ps. Ilustracje w książce również są wspaniałe i magiczne, jak cała historia!




Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem BIS.

Moja ocena: 6

4 komentarze:

  1. Niestety nie mam dzieci w takim wieku, ale książka wydaje się ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pięknie, chętnie sprawdzę osobiście co w sobie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ pięknie wydana książka, rany, już dawno nie widziałam tak ślicznego wydania. Chętnie przekonam się, czy sama treść też jest równie piękna, jak wydanie. :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.