wtorek, 22 października 2019

"Macochy" - Danuta Awolusi


Początkowo sądziłam, że ta książka będzie dokumentem, może reportażem, wywiadem... Sięgnęłam po nią z czystej ciekawości...

Anita i Nadia są siostrami. Kłótnie i niesnaski z czasów wczesnej młodości spowodowały, że kobiety nie utrzymują ze sobą kontaktu. Ich łączniczką w wyjątkowych sytuacjach bywa matka, jednak nawet wtedy wiadomości są przepełnione złośliwością, goryczą, ewentualną chęcią zemsty. Pewnego dnia, całkiem przypadkowo, obie pojawiają się na spotkaniu macoch. I chociaż się do siebie nie przyznają, pozostałe kobiety z grupy wsparcia wyczuwają napięcie i złe emocje. Początkowa niechęć i złość, za radą prowadzącej przeradza się w wymuszony dialog. W końcu łączy je coś poza więzami krwi. czy dojdą do porozumienia? Jak dalej potoczą się losy sióstr?

Zacznę od tego, że książka "Macochy" autorstwa Danuty Awolusi, porusza temat, z jakim osobiście jeszcze się nie spotkałam. Pokazuje problemy kobiet, które są "matkami zastępczymi" z musu. Dlaczego tak to ujęłam? Ponieważ nie przejawiają chęci pełnienia takiej roli, nie tryskają euforią, kochają jednak faceta, który ma dziecko, a więc zakochane kobiety są zmuszone je zaakceptować i odnaleźć się w roli matki. Dzięki fantastycznemu pomysłu autorki, możemy poznać odczucia takiej patchworkowej rodziny z punktu widzenia 3, a nawet 4 osób - ojca, dziecka, macochy i matki. A siostry na swojej drodze spotkały 2 skrajnie różne przypadki. Jak zakończą się ich historie? Czy stworzą szczęśliwe rodziny?
Innym fantastycznym pomysłem w tej książce, jest "ukryty" faktyczny problem całej historii i problemów obu kobiet. Autorka w bardzo prosty i ciekawy sposób pokazała, jak dzieciństwo, rodzina - szczególnie rodzice - wpływają na dorosłe życie swoich dzieci i ich ewentualne problemy. Ta nienawiść łącząca Anitę i Nadię nie wzięła się z zazdrości i chęci pokazania jak jedna z nich jest lepsza od drugiej. W jaki sposób się pojawiła? To już musicie doczytać :)
Mimo problemów, niechęci, strachu przed wyśmianiem przez drugą osobę, kobiety z pomocą psychologa, a przede wszystkim ogromną pomocą losu, zaczynają odkrywać siebie i łączącą je więź na nowo. Przekonują się, że mimo różnic między nimi, niedomówień, to właśnie siostra - najbliższa rodzina - jest w stanie zrozumieć jak nikt inny. I to właśnie na nią, zawsze można liczyć.

Książka jest bardzo ciekawa, rewelacyjnie napisana, bohaterowie są świetnie wykreowani, a cała historia niezwykle życiowa.
Polecam serdecznie.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka

Moja ocena: 6

1 komentarz:

Obsługiwane przez usługę Blogger.