środa, 6 listopada 2019

"Jestem nieletnią żoną" - Laila Shukri PRZEDPREMIEROWO


To nie było moje pierwsze spotkanie z książką tej autorki. Jej historie za każdym razem wstrząsają, trzymają w napięciu. Nie inaczej było tym razem, pojawiły się również inne odczucia...

Salma urodziła się w Jordanii. Miała 2 starsze siostry, 1 młodszą i młodszego brata. Uczyła się pilnie by spełnić swoje największe marzenie - zostać lekarzem, być docenioną i pomóc rodzinie. Poza nauką, wytrwale pomagała matce w opiece nad młodszym rodzeństwem, prowadzeniu domu, znosiła przykre docinki ojca, który zamiast być dumnym z córki, ciągle ją krytykował.
Kiedy dziewczynka miała niespełna 13 lat, jej cały świat, wszystkie marzenia i plany, legły w gruzach. Została wydana za mąż. Utraciła swoją niewinność, swoje dzieciństwo, a co najgorsze, utraciła swoją rodzinę...

Książka "Jestem nieletnią żoną" autorką której jest Laila Shukri, to wstrząsająca historia małej dziewczynki, dziecka. Historia, która wydarzyła się naprawdę, która miała miejsce w XX wieku, w czasach współczesnych, wydawałoby się nowoczesnych, która zapewne nadal spotyka niejedno dziecko na świecie i nikt nic z tym nie robi. Wielcy przymykają oko, to tradycja, pomoc rodzinie. Tylko czy na pewno? Czy takie dziecko powinno stawać się dorosłą tak wcześnie?
To opowieść o uciętym nagle dzieciństwie. I brak możliwości nauki, nie jest tu najgorszy. Ciężko znieść czytając jak wygląda życie młodej żony. Dziecka z dojrzałym mężczyzną. Gwałty, poronienia, bicie, groźby, ograniczanie kontaktu z rodziną, prostytucja i handel człowiekiem... Czy to nie za wiele na tak małą, nieukształtowaną, niepotrafiącą jeszcze samodzielnie podejmować pewnych decyzji istotę?

Czy wolno nam oceniać rodzinę takiego dziecka? Jedni skupią się na mężu. Inni na jego rodzinie - która przecież nie wybiła z głowy synkowi pomysłu poślubienia dziecka. Jeszcze inni powiedzą, że rodziny dziewczynki nie wolno oceniać. Ja nie potrafię. Po przeczytaniu tej historii, nie potrafię nie oceniać ludzi, którzy własne dziecko skazali na takie cierpienie, a być może na pewną śmierć. Ludzi, którzy nazywając się rodzicami - psychicznie znęcają się nad swoją córką - krzycząc, grożąc, zrywając kontakt.

Do całej historii podeszłam bardzo emocjonalnie. Jak zawsze gdy krzywdzone jest dziecko, a także gdy wiem, że to nie wymysł autora, ale prawdziwe życie...

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Moja ocena: 6

4 komentarze:

  1. Bardzo chciałabym mieć możliwość przeczytania tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria mnie naprawdę bardzo mocno ciekawi, jednak nie wiem kiedy znajdę czas, żeby wszystko przeczytać co bym chciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Już mam zapisaną książkę na liście do przeczytania. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.