piątek, 22 listopada 2019

"Zła strona nieba" - Jo Winchester PRZEDPREMIEROWO

Okładka ze strony autorki

Kolejny raz mi zaufała, mimo, że uparcie nudzę i zarzucam ją wiadomościami dotyczącymi publikacji książki! Nie tylko e-booka. O kim mowa? Oczywiście o szalonej dziewczynie piszącej pod pseudonimem Jo Winchester. Recenzję jej poprzedniej historii, znajdziecie TU. A teraz wygodnie usiądźcie i poczytajcie, co tym razem wymyśliła autorka...

Natalie jest masażystką w prywatnym salonie masażu. Nie jest klasyczną pięknością, z wymiarami modelki i wcale się tym nie przejmuje. Przeciwnie. Dziewczyna jest szalona, pewna siebie, a wszystkich dookoła zaraża swoim optymizmem. Nie inna jest jej postawa, jeśli chodzi o kontakt z prawdziwym, aroganckim gburem. Przystojny lecz mało sympatyczny dziennikarz - Jack - wszystkie kobiety traktuje przedmiotowo. Przecież żadna mu się nie oprze, a romanse mogą okazać się furtką do kariery telewizyjnej. Czy na pewno? Wszystko zmienia się w chwili, gdy mężczyzna poznaje Natalie. Ale czy zmieni swoje nastawienie? Zmieni priorytety? Czy zawalczy?

Najnowsza opowieść Jo Winchester "Zła strona nieba", naprawdę przedstawia świat i relacje damsko-męskie, w nienajlepszym świetle. Na całe szczęście zdarza się, że do głosu dochodzi dobro ;)
Nie powiem Wam czy zwycięży, ale... zakończenie zaskakuje :)
Jo stworzyła niebanalnych bohaterów. Ona jest kobietą z charakterkiem, jest zadziorna i potrafi odpyskować. Szalenie polubiłam tę dziewczynę i jej podejście do życia!
On jest... chamem i prostakiem. Przystojny, znany, bogaty, ale jednak prostak... Dzięki historii tych dwojga, możemy zobaczyć jak cienka jest granica między miłością a nienawiścią, jakie zło może wyrządzić nawet niewinne kłamstewko i jak ważne jest bycie sobą. Nie granie, udawanie. Jack musi wybrać między sławą a miłością. Jest to wybór o tyle trudny, że mężczyzna powinien zrezygnować z planów łatwej popularności. Czy to zrobi? Fakt jest taki, że dziennikarza nie da się lubić. Jest odpychający, okropny, ale gdy w końcu zdejmuje swoją maskę... Więcej nie zdradzę ;)

Historia - tak jak poprzednia - publikowana jest w formie e-booka, który premierę ma już w niedzielę! Kupicie go TUTAJ
Początek jest niestandardowy. Zaczyna się jakby od końca ;) I tak siadamy wygodnie, czytamy, a w pewnym momencie... ciach. Straszne! Wiecie ile pytań i niepewności zasiała w czytelniku autorka? Gwarantuję Wam, że od książki się nie oderwiecie. Jest świetnie napisana. Trzyma w napięciu, ma wartką akcję i świetną narrację. Nie sposób się nudzić. Ba! Będziecie się wściekać, płakać, cieszyć razem z Natalie.

Jo - dziękuję za zaufanie! Trzymam mocno kciuki!

Moja ocena: 5

5 komentarzy:

  1. Lubię wciągające książki, które wzbudzają wiele emocji, więc będę czekała na tę premierę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. You made my day, jak to mówi moja koleżanka :))) Ogromnie się cieszę, że "Zła strona nieba" przypadła Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie będę owijac w bawełnę - to nie są moje klimaty. Ale piszesz o tej książce z takim szczerym entuzjazmem, że mam autentyczną ochotę ja przeczytać. Może w końcu polubię się z tym gatunkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest to gatunek, po który sięgam, więc ominę tą książkę z daleka, mimo przychylnej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo ciekawie, już gdzieś przewinął mi się ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.