wtorek, 10 grudnia 2019

"Długa droga" - Anna Węgrzynowska


Tak się zastanawiam... Czy to ja jestem zbyt wymagająca, czy może wybieram książki z tak zwanej dolnej półki...

Alice i David poznali się kilkanaście lat temu. Pomimo trudnych początków i dzielącej ich przepaści społecznej, postanowili zostać przyjaciółmi. Udawało im się to do chwili, gdy dziewczyna zaczęła zakochiwać się w starszym przyjacielu, a on oddał swoje serce komu innemu. Alice postanawia wyjechać na studia do innego miasta i zapomnieć.
Po 2 latach wraca. Podczas spaceru, spotyka Davida. Chłopak jest zachwycony, ona onieśmielona.
Mężczyzna cierpi z miłości - kocha, lecz nie wie jak wyznać. Kobieta cierpi z miłości - kocha, lecz uważa, że to uczucie jest jednostronne. Czy w końcu odnajdą drogę do szczęścia?

Historia w książce "Długa droga" Anny Węgrzynowskiej zapowiadała się ciekawie. Uratował ją wątek poboczny - uczucie pomiędzy przyjaciółmi Alice. Ich historia nie była porywająca, ale lepsze to niż nic. Jeśli chodzi o całą resztę, potencjał był całkiem spory, zabrakło pomysłu i napięcia. Autorka stworzyła nudną i mdłą narrację, przewidywalne wydarzenia i smętnych bohaterów. Poza Basią i Matthiasem, ich kilkoma przygodami, nie było momentu, w którym mogłabym powiedzieć choć "O! Fajnie".
Dodatkowym, ogromnym minusem są proste zdania, jakby wyjęte z dziecięcych ust. Opowieść jest totalnie wyprana z emocji.
Nie pomaga jej tragiczna korekta, której chyba zresztą nie było. Brak przecinków, dziwne słowa, błędy językowe... Autorka nie panowała do końca nad tym co chciała przekazać - kupowali dom, jednak szukali do wynajęcia, znaleźli do kupna i... wynajęli. Nie wiem w końcu jaką decyzję podjęli. O opisach dotyczących pocałunków, spotkań, rozmów, na poziomie przedszkola nie wspomnę...

Książki nie polecę. Po inną "twórczość" autorki nie sięgnę, mało tego, to kolejny "gniot" tego wydawnictwa, postanowiłam więc więcej nie "męczyć" książek od nich. Ocena jaką wystawię jest tylko dzięki historii Basi i Matiego.

Egzemplarz recenzencki z Wydawnictwa NovaeRes.

Moja ocena: 3

5 komentarzy:

  1. Dzięki. Będę wiedziała, czego uniknąć. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że przed tą książką ostrzegasz. Już sam opis nie przypadł mi do gustu, a jak widać zawartość też nie jest powalająca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że się rozczarowałaś. Ja nie zamierzam jej czytać.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też już nie raz spotkałam się z gniotami od tego wydawnictwa, więc rozumiem Twoje rozczarowanie i niechęć :]

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak nie moje klimaty :D A to wydawnictwo niestety nie ma nosa do dobrych tytułów.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.