poniedziałek, 27 stycznia 2020

"Ktoś, kogo znamy" - Shari Lapena PRZEDPREMIEROWO


Na tę książkę czekałam bardzo! Jeśli jesteście ciekawi, czy warto było, to... zapraszam niżej :)

W okolicach Nowego Jorku, w całkiem zwyczajnym, cichym miasteczku, dzieją się normalne, a jednak dziwne i zaskakujące rzeczy. Nietypowe włamania do komputerów, wykradanie tajemnic mieszkańców, ich mrocznych sekretów i rzeczy, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, zniknięcia... Początkowo spokojni ludzie, powoli zaczynają obawiać się kolejnego kroku tajemniczej osoby. Co zrobi? Co wyjawi?
Gdy pewnego dnia kilka ofiar dostaje list z przeprosinami, cała sytuacja zdaje się uspokajać. Ale to tylko wrażenie, ponieważ mieszkańcy zaczynają szukać sprawcy. Zaczynają się podejrzenia, rodzi się nieufność i wtedy... Ginie jedna z ofiar włamywacza...
Dlaczego zginęła? Kto zabija? Czy włamywacz i morderca to ta sama osoba? I co zrobi sąsiad, by nie podzielić jej losu? Nie tylko tego związanego z sekretami...

"Ktoś, kogo znamy" Shari Lapena, to thriller. Co już było plusem, jeśli chodzi o moją opinie. Podobnie, jeśli skupimy się na krótkiej charakterystyce książki i jej samym początku. A dalej? Dalej mówiąc szczerze, spodziewałam się czegoś WOW. A jak było...

Początek jest świetny. Trzyma w napięciu, zachęca do czytania i absolutnie nie jest delikatny ;) Lepiej nie zaczynać jej czytać wieczorem, ja żałuję, że to zrobiłam. Kolejne części książki, też są ciekawe i wciągające. Autorka zadbała o to, by czytelnik się nie nudził. Poznajemy bohaterów, rozpoczynamy wielką akcję poszukiwawczą wraz z policją i detektywami, odkrywamy nowe osoby, nowe fakty, a to wszystko w bliskim sobie i wydawałoby się zżytym sąsiedzkim gronie.

Shari Lapena nie znałam, to moja pierwsza książka tej autorki. I jak mam być szczera, jestem nią zachwycona! Różna narracja, bogata w szczegóły, zagmatwana i bardzo wciągająca fabuła. Kilka wątków, kilku bohaterów, zapewne można się pogubić, ale mnie podobają się książki, w których trzeba być ciągle skupionym i ciągle w napięciu.
Co do samego zakończenia. Oczywiście nie zgadłam... Miałam swoje podejrzenia co do winnego, ale zakończenie mocno mnie zaskoczyło.
Chyba zacznę wnikliwiej przyglądać się sąsiadom... ;)

PREMIERA 28.01.2020

Egzemplarz recenzencki dzięki Wydawnictwu Zysk i S-ka

Moja ocena: 5+

4 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.