poniedziałek, 17 lutego 2020

"Nieodpowiednia dziewczyna" - J. Harrow


Kochani, wybaczcie rozjechanie recenzji, ale chory dzieć, a przed nami nadchodzące ferie... W każdym razie, postaram się i przejdźmy do rzeczy ;)

Daniel jako dziecko, po przeprowadzce do miasta, w nowym mieszkaniu odnajduje tajemniczy zeszyt. Okazuje się nim pamiętnik poprzedniej lokatorki. Chłopak postanawia go przeczytać, a później zapomnieć...
Jako już dorosły mężczyzna, jest w szczęśliwym związku z Alice. Na prośbę kobiety, wyrusza z nią do salonu tatuażu, by "wydziarać" wspólny symbol ich miłości. Daniel trafia pod maszynkę tajemniczej i sympatycznej Evy, o której mimo ukochanej, nie może zapomnieć. Szuka pretekstów do spotkań i wkrótce odkrywa, że wie więcej o charyzmatycznej tatuażystce niż myślał... Zaczyna pociągać go niewiadoma, niebezpieczeństwo, tajemnica. Co zwycięży - serce czy rozum? Jak potoczą się dalszy losy Evy i Daniela? Jaką tajemnicę skrywa dziewczyna?

"Nieodpowiednia dziewczyna" - J.Harrow, zaciekawiła mnie okładką i opisem. Dziewczyna z tatuażami. Sama mam ich kilka, mimo to liczyłam na jakąś groźną opowieść ;) Przeliczyłam się, grozy nie było ani grama, ale historia całkiem ciekawa.
Autorka zadbała o wyjątkowych bohaterów i ich wyjątkową historię. Wyszła poza utarte schematy opowieści miłosnych. Tutaj mamy niegrzeczną kobietę, wysyłającą sprzeczne sygnały i spokojnego, ułożonego, zakochanego w niej faceta. Mamy również romans, w którym brak wulgarnych i chamskich sformułowań, jednak nie brak przedmiotowego traktowania. Wyjątek tym razem jest taki, że i tu kobieta nie została zaszufladkowana jako ta grzeczna i uległa.
Cała fabuła jest bardzo dobra. Niby książka reklamowana jako romans, ale gdzieś w tle cały czas krąży wątek psychologiczny. Wpływ przeszłości, złych doświadczeń, marzeń, na ludzkie życie i wybory.
Zakończenie mnie zaskoczyło. Jestem ciekawa, czy autorka przewidziała dalszy ciąg historii :) Mam nadzieję, że tak!
Jedynym punktem do jakiego mogłabym się przyczepić, to opis samego wykonania tatuażu i jego gojenia. Widać, że autorka nie do końca zapoznała się z wytycznymi ;)

Egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Zysk i S-ka

Moja ocena: 5

5 komentarzy:

  1. Jeśli będę miała okazję, na pewno poznam tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo skromna recenzja ;) mam ochote sięgnąć po tę książkę ze względu na okładkę. Kojarzy mi się z okładkami serii "Dom Nocy" P.C. Cast i jej córki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zwolenniczką krótkich recenzji, nie zaś recenzji okazujących się streszczeniem... 😉

      Usuń
  3. Nie planuje jej czytać, ponieważ zapoznałam się z różnymi opiniami o tej książce i szczególnie mnie do niej nie ciągnie.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie też sądziłam, że będzie tutaj groźnie, a tutaj takie zaskoczenie. No nic, kolejny raz mamy udowodnione, że nie ocenia się książki po okładce, bo można się pomylić.
    A co do samej powieści, to pomyślę nad nią.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.