poniedziałek, 3 lutego 2020

"Zaginione arabskie księżniczki" - Marcin Margielewski PRZEDPREMIEROWO


Która z nas, jako mała dziewczynka nie zachwycała się "Baśniami z tysiąca i jednej nocy"? Która nigdy w życiu nie marzyła o księciu z bajki, pałacu, życiu jak księżniczka. Mówi się nawet, że można być traktowanym jak księżniczka, tylko... czy prawdziwe życie i te wszystkie opowieści mają ze sobą coś wspólnego?

Tym razem Marcin Margielewski stworzył dokument pod tytułem "Zaginione arabskie księżniczki". Rozmawia w nim z niejakim Talalem, mężczyzną, który służył na królewskich dworach, nie jedno widział i nie jedno wie. Pomimo iż autor planował skupić się na Dubaju, wyszła opowieść o Arabii Saudyjskiej, opowieść nie tylko o znanych kobietach, ale też takich, o których świat nie słyszał.
Mishaal, Amina, Fahda, Sahar, Hala... to zaledwie kilka imion z książki, to zaledwie garstka księżniczek, o których ktoś, coś słyszał...

W poprzednich książkach autora, mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda życie szejka, jak wygląda życie i praca w arabskich liniach lotniczych, w obu tych opowieściach przeplatały się historie kobiet. O ciężkich czasach dla płci pięknej w krajach arabskich, wie chyba każdy. O - w mojej opinii - niesprawiedliwym traktowaniu, zbyt brutalnych i nieadekwatnych do przewinienia karach, również. Ale osobiście, nigdy nie pomyślałabym, że księżniczki to w gruncie rzeczy bardzo, bardzo przekichany zawód...
Dałam się podejść mydleniu oczu w bajkach i filmach i sądziłam, że bycie żoną księcia, to najwspanialsze spełnienie marzeń. Miłość, luksus, wszystko czego pragniemy. Tymczasem prawda, okazała się brutalna i wstrząsająca. Najbardziej nie mogę pojąć tego, że te rzeczy dzieją się również obecnie! Mamy współczesne czasy, dostęp do mediów, możemy podróżować, kontaktować się praktycznie z każdym i... mamy, a w sumie mają, super wywiad i swoje możliwości. W głowie się nie mieści, że można porwać w biały dzień młodą dziewczynę z ulicy, wywieźć ją i nikt niczego nie widział, nikt się tym nie interesuje. Szok.

Nie opowiem Wam szczegółów, nie będę spojlerować, ale... Kojarzycie księcia Dubaju? Kiedyś jego zdjęcia były w polskich gazetach, jako super przystojniak, nadal wolny, o którym marzą kobiety... Cóż, co kto lubi, ale... Książe żyje obecnie, ma chyba 30 kilka lat, jest obrzydliwie bogaty, podróżuje po całym świecie, robi co chce, strzela sobie selfiaki, maluje, ale... Przecież tego nie wolno! Religia nie pozwala! Tyle, że to książe. Nie księżniczka... Szok prawda?
Jeszcze większym szokiem jest to, że powyższy facet i jego rodzina, również... więżą księżniczki... Gorsze rzeczy też robią... I tego pojąć nie mogę, bo miałam gdzieś tam nadzieję, że współczesne czasy są inne...

Książka wspaniała, jeśli wypada tak pisać, bo w końcu opowiada o cierpieniu. 
3 tego autora i 3 która mnie zachwyciła.

PREMIERA 11.02.2020

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Moja ocena: 6

5 komentarzy:

  1. Trudna pozycja, ale myślę, że warta poznania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cenię sobie tak trudne książki, bo wiem że zawsze skłaniają mnie do wielu refleksji i przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno to książka szokująca, ale słyszałam ... niepochlebne opinie na temat autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zaciekawiłaś mnie... Jakie? Autor jest dziennikarzem, podejrzewam, że może tutaj coś nie leży ;)

      Usuń
  4. Po przeczytaniu recenzji chętnie się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.