piątek, 20 marca 2020

"Pudełko z pamiątkami" - Katarzyna Kowalewska


Dziś lekka książka, idealna na obecny czas. Odprężcie się...

Babcia Malwina to dziarska staruszka, zagorzała przeciwniczka mężczyzn i jedyna opiekunka Asi. Jak każda starsza Pani wychowująca samotnie dziecko, ma swoje tajemnice. Problem w tym, że nie ma zamiaru ich wyjawiać, nawet wtedy, gdy dotyczą bezpośrednio pytającej osoby.
Tą osobą jest Joanna Maciejska - wnuczka Pani Malwiny. Samotna z wyboru, kobieta po 30, fotografka, szalona przyjaciółka.

W życiu obu Pań nadchodzi taki czas, kiedy ta młodsza chce w końcu poznać rodzinne sekrety, a ta starsza za wszelką cenę chce, by zostały one nadal tajemnicą. Ich "rozmowa" doprowadza do kilku nieszczęść. Pani Malwina trafia do szpitala, a Asia doznaje kontuzji. Chcąc nie chcąc, trzeba zacząć prosić o pomoc... A przy okazji nieoczekiwanie, Joanna przemienia się w tłumacza, ratuje z opresji przyjaciółkę, pomaga w małżeńskim kryzysie i staje się... ekspertką od nastolatek!

W czasie tych zawirowań rodzinno-towarzyskich, nie przestaje poszukiwać tajemniczego pudełka, które jest odpowiedzią na jej wszystkie pytania dotyczące przeszłości. Nie przestaje też myśleć... o pewnym ortopedzie, którego koniecznie chciała do siebie zrazić...
Czy babcia i wnuczka w końcu się dogadają? Czy Asia odnajdzie odpowiedzi dotyczące przeszłości, a przystojny doktor uleczy jej "kontuzje"?

"Pudełko z pamiątkami" autorstwa Katarzyny Kowalewskiej, to lekka, przyjemna książka na obecny czas. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nie dotyka tematyki, która w tym momencie rozgrywa się na świecie. A to w moim odczuciu już wiele znaczy. Ta opowieść to połączenie rodzinnej historii z życiem młodej, samotnej kobiety, a to wszystko okraszone humorem. Akcja rozgrywa się w Polsce, w okolicach Warszawy. Bohaterowie są fantastyczni - może poza jednym, aczkolwiek i on wnosi coś w całą historię. Fabuła jest spójna i przemyślana, a cała historia sama "wchodzi" czytelnikowi do głowy.
Osobiście uważam, że książka jest świetna. Nie ma w niej wielu opisów, ale z łatwością mogłam sobie wyobrazić ludzi, miejsca, czy... zapachy ;)

Powiecie - co, kto lubi. Ja jednak polecam takie książki i takie historie, by się wyciszyć, pozytywnie nastawić, chyba nie byłabym w stanie czytać w tym momencie o katastrofach medycznych. Jeśli Wy macie podobne zdanie - przeczytajcie.

Za e-book dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

Moja ocena: 7/10

4 komentarze:

  1. Cóż, obecnie da się znaleźć wiele książek, które nie nawiązują do tego, co dzieje się na świecie, dając nam trochę odetchnąć. I nawet nie trzeba się namęczyć z szukaniem, by takowe odnaleźć.
    Mnie zrecenzowana przez Ciebie powieść nie zainteresowała, ale na pewno znajdą się tacy, którzy chętnie spędzą z nią czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sympatycznie trafić na książkę, której właśnie teraz potrzebujemy, odciągnąć myśli od ponurych tematów, zrelaksować się w lekkim tonie, przyciągnąć dobrą energię. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na oku tę książkę i chcę po nią sięgnąć. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie książki może uda mi się po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.