wtorek, 10 marca 2020

"Tam gdzie diabeł mówi dobranoc" - Weronika Tomala


Z jednodniowym opóźnieniem, zapraszam Was na recenzję kolejnej książki.

Daria jest młodą kobietą sukcesu. Mieszka w Warszawie, ma dobrą pracę i fantastycznego szefa. Kredyt na apartament, przystojnego narzeczonego i szczęśliwe życie. Tak przynajmniej może się wydawać.
Pewnego dnia jej szef ją zaskakuje. Wysyła na 6 miesięczny kontrakt prawie na koniec świata... Na Śląsk. Początkowo dziewczyna nie chce się zgodzić, jednak wkrótce ulega. Na miejscu spotyka ją kolejne zaskoczenie. Spodziewała się zakwaterowania w hotelowym apartamencie, tymczasem dostaje pokój u staruszki mieszkającej na obrzeżach miasta...

Artur to typowy macho - takie sprawia pierwsze wrażenie. Jest młodym, wysportowanym, pewnym siebie mężczyzną. Dom i super samochód to jego znaki rozpoznawcze. I jeszcze czarna twarz - wiadomo, jak to u górników. Pod maską twardziela, siedzi jednak wrażliwy facet.
Ona - zadzierająca nosa panna z Warszawy. On - pewny siebie i znający swoją wartość górnik z dziada pradziada. Niechętni wobec siebie, nieufni. Walczące dwa silne charaktery. Pewnego dnia coś się komplikuje, następnego rozsypuje, kolejny przynosi tragedię i... wszystko się zmienia...

"Tam gdzie diabeł mówi dobranoc" autorką której jest Weronika Tomala, to fantastyczna książka obyczajowa, romans, ale też komedia! Autorka pokazuje dwa różne światy i dwoje różnych ludzi. Nie chodzi tylko o głównych bohaterów. Te różnice szczególnie widać w postawie i zachowaniu Artura i warszawskiego narzeczonego Darii. Bohaterowie jak i historia, są przemyślani i bardzo ciekawie wykreowani. Przeważająca część książki ma miejsce na Śląsku, pełno jest opisów miejsc, pracy, ludzi. Dla mnie było to bardzo ciekawe. Opisy są tak realistyczne, że ktoś kto nie zna tego rejonu, z pewnością będzie chciał go poznać. Może nie ma tam nic pięknego, ale same kamienice czy ponure uliczki, doskonale oddają klimat górniczy.
Zakończenie historii trzyma w napięciu, dotyczy tragedii, która jest nieunikniona w pracy pod ziemią. Tu również autorka wspaniale poprowadziła historię, przedstawiając wszystkie szczegóły, jakie dotykają osoby bezpośrednio związane z tym niebezpieczeństwem. Specjalnie nie piszę o co chodzi i jak to wyglądało - przeczytajcie, nie będziecie żałować.

Daria od razu zdobyła moją sympatię. Podobnie jak Artur. Rafał - narzeczony z Warszawy i przyjaciółka dziewczyny, od początku działali na mnie odpychająco. Jak się okazuje - słusznie.
Jednak największą miłością i uwielbieniem obdarzyłam Panią Jadzię :) To ciotka Artura, starsza kobieta, która wynajęła pokój kobiecie. Jest ciepła, fantastyczna, a do tego słowa i język jakim się posługuje, przypominają mi rodzinę mojego męża - bardzo lubię słuchać gwary :) Tu również należą się brawa dla autorki, która zawarła w książce dużo śląskich słów. Czasem ciężko było mi je przeczytać, ale ten zabieg, podobnie jak Pani Jadzia z Rybnika, mają swój ogromny urok!

Za e-book dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

Moja ocena: 5+

5 komentarzy:

  1. Lubię twórczości autorki, więc chciałabym, aby ta książka trafiła w moje ręce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam inną książkę tej autorki i niestety nie trafiła w moje gusta. Może dam jej jeszcze jedną szansę i zaznajomię się z tą powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam same pozytywne opinie na temat tej książki, ale wiem, że nie jest ona w moim guście, więc lekturę sobie odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się bardzo podoba okładka, a cała historia wydaje się zabawna i lekka. Jak się nadarzy okazja, sięgnę i przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no. Książka, której akcja toczy się na Śląsku... Brzmi obiecująco!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.