poniedziałek, 30 marca 2020

"Zniknięty" - Anna Robak-Reczek


Dzisiejsza książka nie jest żadną nowością. U mnie przeleżała około roku, może pół. W zasadzie nie wiem dlaczego nie sięgnęłam po nią wcześniej. Może kwestia tytułu? Tak nie do końca mi pasował. Kiedy w końcu przyszedł na nią czas, żałuję, że nadszedł on dopiero tak późno...

"Zniknięty" autorstwa Anny Robak-Reczek, to obyczajówka. Bohaterami jest typowa polska, wielopokoleniowa rodzina, a miejsce akcji to nasz wspaniały kraj. Narratorów jest kilku - tylu, ile osób opowiadających swoją historię. Warto zaznaczyć, że nie mamy tu do czynienia z jednym wątkiem.
Ta opowieść jest wielowątkowa. Tym najważniejszym i głównym, jest poszukiwanie ojca. Początkowo dosyć "prosta" sprawa z możliwością szybkiego rozwiązania lub porzucenia, okazuje się niesamowitym, złożonym problemem, który dotknie całą rodzinę. Ten wątek jest dosyć ciężki, psychologiczny, kryminalny a nawet detektywistyczny. Tytułowy zniknięty, jest głową rodziny. Żeby poznać motywy jego działania musimy cofnąć się aż do lat siedemdziesiątych XX wieku. Sprawa jakich mogło być wiele, rodzinny dramat o którym raczej nikt głośno nie mówi. Dzięki autorce, możemy poczuć namiastkę tego, co czuje rodzina w tym trudnym czasie. Co jeśli nasz kochany ojciec okazuje się nie tym, za kogo go mieliśmy? Co, jeśli nagle dowiadujemy się, że... nie chciał nas?

Innymi wątkami są bieżące sprawy pozostałych członków klanu. Seniorki - Pani Ireny, jej synowej Ewy i wnuczki Basi. Co jakiś czas, każda z kobiet wprowadza nas w swój świat. Opowiada o swojej pracy, życiu, tym co ją zachwyca i co denerwuje, jednocześnie wprowadzając czytelnika we własne odczucia dotyczące poszukiwań. Czy tak naprawdę ktoś, kto nie jest bezpośrednio związany z tym zadaniem, pozostaje całkowicie obojętny, czy może presja psychiczna w jakiś sposób dotyka osoby postronne? Mimo zdawałoby się natłoku informacji i wrażeń, nie ma w tej opowieści chaosu, dzikiego pędu, spraw niewyjaśnionych.

Mnie osobiście książka bardzo się podobała. Trzymała w napięciu, a jednocześnie pozwalała oderwać się od codzienności i natrętnych, niepokojących myśli. Wykreowani bohaterowie dają się lubić, ich historie są ciekawe, a cała akcja poszukiwawcza świetnie opisana. Dla urodzonych po latach siedemdziesiątych, daje pewien wgląd w sytuację polityczną tamtych czasów i przybliża młodość naszych rodziców czy dziadków. Śmiało mogę ją Wam polecić.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu BIS

Moja ocena: 7/10

5 komentarzy:

  1. Ogólnie nie przepadam za obyczajówkami z wielopokoleniowymi rodzinami w tle, ale kryminalny wątek stanowi tutaj ciekawą odmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już o tej książce i zapowiada się ciekawie. Ja jednak mam taki stosik wstydu do czytania, że muszę sobie powiedzieć dość. Ale mam komu polecić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się narracja prowadzona z różnych punktów widzenia. Taki styl sprzyja wgłębieniu się w myśli poszczególnych bohaterów, nawiązanie z nimi więzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki przedstawiające perypetie rodzinne, więc to coś dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się naprawdę ciekawa, ale ostatnio mam mało czasu na czytanie, więc sobie odpuszczę :-)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.