piątek, 1 maja 2020

"Pożądanie na żądanie" - Rafał Wałęka

www.lubimyczytac.pl
Wyobraź sobie, że jesteś kimś ważnym i strasznym zarazem.
Wolny strzelec, dobrze zarabiający, wykonujący pracę jaka jest dla Ciebie zadowalająca.
Jesteś postrachem innych, fotografem i... zabójcą na zlecenie.
Nie masz serca, nie masz skrupułów, nie masz rodziny i wcale Ci to nie przeszkadza. Bo niby czemu? Przygoda na jedną noc to jest to, czego oczekujesz od życia. To, co nie zmąci Twojego porządku i nie zmusi Cię do odpowiedzialności za drugą osobę.

Jesteś tym bezwzględnym bandziorem i... pewnego dnia budzisz się nagi. Okej, nie do końca. Masz na sobie PIELUSZKĘ. I skrzydła. A obok łóżka leży maleńki łuk. Czas obudzić się z koszmaru i być może wpaść w kolejny...

Marcin Bekas - czyli główny bohater w książce "Pożądanie na żądanie" którą napisał Rafał Wałęka, z bezwzględnego mordercy staje się trochę fajtłapowatym Kupidynem ;) Wszystko przez to, że zabił nie tego kogo powinien. A może to był znak, żeby zmienić swoje życie?

Książka dosyć stara, wydana jakieś 6 lat temu, znajduje się wśród literatury obyczajowej i romansów. Sam autor wspomina, że jest to czarna komedia romantyczna. Faktycznie, czarna i mroczna ona jest i tu się zgodzę. Romantyczna? Zależy co kto lubi i jakim jest romantykiem. Dla mnie średnio, aczkolwiek autor fajnie zwrócił uwagę czytelnika na poświęcenie w i dla miłości, na przeznaczenie. Pewnie pomyślicie, że jestem nienormalna, skoro piszę o przeznaczeniu w momencie, gdy procesem zakochania kieruje Kupidyn i jego strzały? ;) Otóż, odkąd nowym Amorkiem został Bekas, o przypadku i przeznaczeniu można śmiało mówić. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego - przeczytajcie ;)
Co do komedii, owszem były wątki luźniejsze, weselsze. Jednak mam ciut inne poczucie humoru niż autor. Czasem zdarzyło się, że drgnęły mi usta w nikłym uśmiechu, ale żeby zaśmiewać się do rozpuku? Nie...

Historia bandziora który stał się Kupidynem, śmiało można postawić obok publikacji SF. Za tymi raczej nie przepadam i rzadko kiedy coś mnie zachwyca. Tym razem było podobnie, chociaż doceniam pomysł na historię. Takiej na polskim rynku jeszcze nie ma, ja przynajmniej nie spotkałam. Trochę raziły mnie błędy i panujący chaos, z drugiej strony podobały mi się gierki słowne autora i ironia jaka przemawiała przez niektórych bohaterów oraz samego twórcę.

Za egzemplarz dziękuję Autorowi.

Moja ocena: 5/10

5 komentarzy:

  1. Brzmi całkiem nieźle, w sumie to przeczytałabym przez ciekawość. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale to raczej nie dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł na fabułę nieszablonowy, aż chce się sięgnąć po książkę i dowiedzieć, jak skończyła się dla bohatera ta przygoda. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.