piątek, 8 maja 2020

"Szlam" - Andrzej Mathiasz PRZEDPREMIEROWO


Akcja tej książki rozgrywa się w Lublinie. Pewnej nocy na jednym z zabytkowych placów, 2 nastoletnie dziewczyny natykają się na ciało mężczyzny. W tym samym momencie, w innym miejscu Lublina zostaje znaleziona... część denata. Na miejsce zostaje wezwany prokurator Adam Szmyt. Mężczyzna niezbyt lubiany, zesłany do Lublina z Warszawy. W dochodzeniu towarzyszą mu 2 policjantki - komisarz Brudka i psycholożka Choroba.
Zabójca pozostaje zagadką, grupa dochodzeniowa kilka razy błędnie typuje morderców, tymczasem w mieście znajdowane są kolejne okaleczone ciała.
Nocne pościgi, po opuszczonych, ciemnych lubelskich zaułkach, zmuszają do wpatrzenia się w głąb siebie. Co wyniknie z tej psychoanalizy ścigających? Czy odnajdą mordercę i rozwiążą zagadkę śmierci kilku mężczyzn? Czy znajdą odpowiedź na najważniejsze pytania - dlaczego mężczyźni i dlaczego części ich ciała znajdują się w innych miejscach?

"Raz, dwa, trzy... Baba Jaga patrzy..." już tylko te słowa wzbudzają we mnie grozę, zwłaszcza, że ich brzmienie w tej historii powoduje pojawienie się gęsiej skóry... To moje pierwsze spotkanie z książką tego autora - "Szlam" - Andrzej Mathiasz. Co mówi tytuł? Czy może kojarzyć się z całą historią? I tak i nie.

Książka należy do thrillerów, sensacji, kryminału. Już sama okładka przeraża i zachęca by sięgnąć po tę historię. Z kolei treść wciąga od samego początku. Autor nie zwleka, ale buduje napięcie od pierwszej strony. Wciąga czytelnika w mrok, przeraża, tworzy miliony pytań i nie pozwala zapomnieć. Historia napisana jest niezwykle ciekawie. Nawiązuje do aktualnych wydarzeń na świecie, ma prostą, fajną narrację. Bohaterowie są ciekawi, ich portrety psychologiczne są dosyć zawiłe, ale nie wieje nudą. Czytając, zagłębiamy się razem z nimi w mroczne, wilgotne bramy, zakamarki. Czujemy oddech na swojej szyi, słyszymy najmniejszy szum. Razem z prokuratorem mamy wrażenie, że ktoś nas obserwuje i z przerażeniem odbieramy kolejną tajemniczą informację.
Oczywiście nie zabrakło specyficznego humoru, zabawnych sytuacji i postaci.

W całej tej przerażającej historii i mrożących krew w żyłach opisach brutalnych akcji, autor umieścił bardzo ważne wydarzenie. Wydarzenie klucz, nad którym powinno się zastanowić. Takie wydarzenie świetnie pokazuje jak potrafi zniszczyć człowieka. Jakie piętno odbija na psychice, w końcu co dzieje się z ludzką psychiką, która doświadcza traumy. Ta książka pokazuje, że nic nie jest czarne i białe. Ze nie każde złoto co się świeci i nie każdy jest tym za kogo się podaje. Wreszcie uważam, że poza przerażeniem jakie ta historia wzbudza w czytelniku, jest to też fantastyczna opowieść psychologiczna. A takie lubię :)

Czytając ją czułam przerażenie, ciekawość i grozę. A jej zakończenie totalnie zaskakuje. I tak naprawdę dopiero na końcu, jesteśmy w stanie zrozumieć postępowanie wielu osób. Dopiero po ostatniej kropce, możemy wrócić pamięcią do wydarzeń i spróbować odtworzyć historię jeszcze raz.
Polecam!!

Premiera 26.05

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Replika

Moja ocena 8/10

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa premiera. Zapisuję tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością, jakby nie było ;), zapoznam się z książką, takie klimaty lubię, zatem uwzględnię tytuł w planach czytelniczych. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie muszę sięgnąć po ten tytuł! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kiedy thrillery oddziałują na czytelnika, więc chyba po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Już spotkałam się z kilkoma opiniami o niej i z każdą kolejną jestem nią coraz bardziej zainteresowana. Porusza bardzo ciekawe tematy i zaciekawia, więc zdecydowanie to coś dla mnie.

    Pozdrawiam,
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.