poniedziałek, 13 lipca 2020

"Trapped" - Alicja Skirgajłło


Holly jest młodą, samotną matką z bogatą przeszłością, obecnie świeżynką w amerykańskiej policji. Nie zaprowadziło jej tam przeznaczenie, ani realizacja dziecięcych marzeń. Na służbę zaciągnęła się z szacunku do zmarłego ojca, wysokiego rangą policjanta. 
Declan to przystojny, dojrzały mężczyzna, bogaty, bardzo dobrze wykształcony - ukończył studia prawnicze. Jest miłośnikiem sztuki i rządzi całym miastem, jako... szef mafii.

Kiedy dziewczyna otrzymuje ważne i dziwne zadanie, nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, jakie będzie czyhało na nią i jej rodzinę. Nawet przez myśl jej nie przejdzie, jak bardzo może zmienić się jej życie, ilu bliskich osób zabraknie...
Kiedy mężczyzna poznaje młodą "miłośniczkę" sztuki, nie podejrzewa w jakie kłopoty się pakuje. Wojna gangów, miłość, rodzina. Czy takie coś może przytrafić się zdeklarowanemu kawalerowi, który nie ma zamiaru bawić się w stałe związki?

Książka "Trapped" Alicji Skirgajłło, reklamowana jest jako mafijny romans. I rzeczywiście mamy historię romantyczną, a nawet 2. Jeśli chodzi o opowieści zahaczające o mafię... Mocnych opisów jakie autorka wplotła w historię Holly i Declane się nie spodziewałam. Tymczasem momentami byłam przerażona - obcinanie palców, znęcanie się, zabawy wiertarką i oczywiście morderstwa... Każdy opis bardzo działał na wyobraźnię. Fragmenty autorki dotyczące pomysłów członków gangu były bardzo realistyczne.
Historia jest wciągająca i nietypowa. Pośród tylu podobnych gatunków i modnych obecnie historii mafijnych, ta zdecydowanie się wyróżnia. Treścią, doświadczeniem, bohaterami. Mamy pewną siebie i zadziorną dziewczynę, dobrze wychowanego i szanującego kobiety gangstera, jest podobny do niego, chociaż nieco bardziej szalony brat i drugi wątek miłosny, w którym okazuje się, że nawet potężny gangster nie jest Bogiem i nie ma władzy absolutnej.

Książka bardzo mnie wciągnęła. Jestem ciekawa dalszego ciągu historii miłosnej numer 2 - czyli młodszego z gangsterskich braci i pokojówki.
Jednak jest jeden minus, przez który minimalnie odejmę punkty. Język... Książka ma ogromny potencjał, natomiast wydaje mi się, że trochę straciła przez język - w moim odczuciu bardzo proste zdania, w których ciężko znaleźć emocje... Wolałabym historię opowiadaną przez Holly lub Declana, ewentualnie Joshue, niż narrację osoby kompletnie nie powiązanej z bohaterami.
Aczkolwiek seria zapowiada się bardzo przyzwoicie. Polecam!

Dziękuję za egzemplarz Autorce i Wydawnictwu Editio Red.

Moja ocena: 8/10

4 komentarze:

  1. Ostatnio sporo tych mafijnych romansów, jednak taki gatunek to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na wakacje idealna lektura. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno czyta się z wypiekami na twarzy ;-). Nie mój klimat, ale wiem komu polecę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Romans niekoniecznie, nie za bardzo wczuwam się w takie literackie przygody, ale mafijne akcenty juz jak najbardziej mnie przyciągają. :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.