środa, 9 września 2020

"Amelka" - Agnieszka Kazała

Amelka to opowieść o małej dziewczynce, która wraz z mamą przeprowadza się do nowego domu. Jest szczęśliwa i radosna. Rośnie, dojrzewa, zakłada swoją własną rodzinę. A później starzeje się i w ostatnich dniach swojego życia zdaje sobie sprawę z tego, że gdzieś zagubiła radość życia. Za wszelką cenę próbuje sobie przypomnieć gdzie i kiedy o niej zapomniała. Udaje jej się to dopiero w Niebie, dzięki pewnemu radosnemu Aniołowi...

Ta radość życia, to była taka prozaiczna, zwyczajna czynność dziecka, o której zapominamy my - dorośli. To czynność, ale także cecha, dzięki której nasze życie jest kolorowe, ma sens. Będąc dziećmi posługujemy się nią stale. Później ją wypieramy, bo nam wstyd, bo jesteśmy za poważni, za starzy, bo przejmujemy się masą dziwnych rzeczy, typu co powiedzą inni.

Wiecie o czym mowa? MARZENIA... To takie słowo klucz. Pamiętam, że gdy byłam nastolatką, często słyszałam od bliskiej mi osoby "Przestań żyć mrzonkami, zejdź na ziemię". Teraz wiem, że to trochę podcinało mi skrzydła... Jako dorosła osoba nie wstydzę się marzyć. Nie wstydzę się być dzieckiem, albo dopuszczać do głosu moje wewnętrzne dziecko. Nie bronię marzyć moim dziewczynkom. Gdyby ktoś jednak próbował bronić tej czynności, próbował tłumić dziecięcy głos, niech przeczyta książkę "Amelka" Agnieszki Kazała. To krótka i wyjątkowa opowieść o dzieciństwie, marzeniach i ich pozytywnym wpływie na każdego. To potwierdzenie i zachęta, by w nich nie ustawać i by pielęgnować w sobie dziecko nawet wtedy, gdy mamy 90 lat.

Jest to książka wyjątkowa pod jeszcze jednym względem. Można po niej rysować! Dzieci marzą, pobudzają swoją wyobraźnię, ćwiczą czytanie lub słuchanie ze zrozumieniem i bawią się w najprawdziwszego ilustratora. 


Piękna i wzruszająca historia o tym co ważne, o każdym z nas...

Za egzemplarz dziękuję Autorce i Wydawnictwu Białe Pióro.

Moja ocena: 7/10

1 komentarz:

Obsługiwane przez usługę Blogger.